Parlament Rumunii przegłosował we wtorek wotum nieufności wobec proeuropejskiej koalicji rządowej kierowanej przez premiera Ilie Bolojana – poinformował portal Digi24.ro. Decyzja zapadła po tym, jak koalicja straciła większość parlamentarną w wyniku odejścia Rumuńskiej Partii Socjaldemokratycznej (PSD).

  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl. 

W głosowaniu wzięło udział 431 z 464 deputowanych. Do obalenia rządu potrzeba było 233 głosów.

Za odwołaniem opowiedziało się 281 parlamentarzystów, przeciwko było tylko czterech. To największa liczba głosów za wotum nieufności w historii rumuńskiego parlamentu. Odwołany gabinet będzie pełnił obowiązki do czasu powołania nowego rządu.

Kryzys na rumuńskiej scenie politycznej

Upadek rządu Bolojana to kolejny rozdział w niestabilnej ostatnio rumuńskiej polityce. Rok temu, 5 maja 2025 r., ówczesny premier Marcel Ciolacu zrezygnował ze stanowiska, a PSD opuściła poprzednią koalicję. Po powtórzonych wyborach prezydenckich w maju 2025 r. zwyciężył proeuropejski Nicusor Dan, co zakończyło kilkumiesięczny kryzys polityczny wywołany unieważnieniem pierwszej tury wyborów przez Sąd Konstytucyjny.

Przyczyną tej decyzji były zarzuty wobec jednego z kandydatów - Calina Georgescu, który zdobył wówczas pierwsze miejsce - o nadużycia podczas kampanii i złamanie zasad uczciwej konkurencji wyborczej, a także wsparcie ze strony "podmiotu zewnętrznego", z sugestią, że chodzi o Rosję.

Proeuropejska koalicja doszła do władzy. Jej reformy nie spodobały się wielu

Po zwycięstwie Dana rozpoczęły się nowe rozmowy koalicyjne. Ostatecznie w czerwcu 2025 r. utworzona została proeuropejska koalicja rządząca, składająca się z centroprawicowej Partii Narodowo-Liberalnej (PNL) premiera Bolojana, centrolewicowej Partii Socjaldemokratycznej (PSD), liberalnego Związku Ocalenia Rumunii (USR) i Demokratycznego Związku Węgrów w Rumunii (UDMR). Partie tworzące koalicję ustaliły, że szef PNL będzie stał na czele rządu w latach 2025-27, a na lata 2027-28 szefa rządu desygnuje PSD.

Spoiwem koalicji była głównie chęć niedopuszczenia do sprawowania rządów przez ugrupowania eurosceptyczne oraz prawicowe, takie jak AUR, oraz uniknięcie przedterminowych wyborów, które skutkowałyby wzmocnieniem takich ugrupowań w parlamencie.

Od czasu objęcia władzy rząd podjął wiele niepopularnych działań, takich jak podwyżki podatków i cięcia wydatków, aby ograniczyć deficyt budżetowy kraju, najwyższy w Unii Europejskiej. Decyzje te odbiły się na notowaniach PSD, której wyborcy przeszli do skrajnie prawicowej opozycji. Partia ta zarzuca premierowi, że wprowadzane reformy niszczą gospodarkę i prowadzą do ubożenia społeczeństwa.

23 kwietnia PSD opuściła koalicję rządzącą, co sprawiło, że rząd Bolojana utracił większość parlamentarną. Bolojan odmówił złożenia rezygnacji. Polityk argumentował, że rząd musi wdrożyć niezbędne reformy, aby wykorzystać ponad 10 mld euro unijnych funduszy na odbudowę i wzmocnienie odporności po pandemii Covid-19 przed upływem sierpniowego terminu wyznaczonego przez UE.

Bolojan oskarżył lidera PSD, Sorina Grindeanu, o kłamstwo w sprawie gotowości do współpracy z Simionem. PSD jednak przekonuje, że nie tworzy żadnego znaczącego sojuszu z AUR poza głosowaniem w sprawie odwołania rządu Bolojana.