Do zdarzenia doszło 27 stycznia. Wtedy Atena - jeden z pięciu kotów lekarza - spadła z szóstego piętra. Fanelli od razu podjął interwencję.
Zabrał zwierzę do szpitala, w którym pracuje. Tam wykonał mu tomografię komputerową. Badanie wykazało złamania tylne, oderwanie co najmniej jednego z dwóch płuc z podejrzeniem odmy opłucnowej i możliwe zmiany narządów wewnętrznych.
Przeprowadziłem badanie radiologiczne trwające kilka sekund, używając jednego z trzech tomografów komputerowych i po ocenie stanu zdrowia wykonałem drenaż. Od tego momentu kotka zaczęła oddychać i stopniowo wracała do zdrowia - przekazał radiolog.
Teraz Fanelli musi zmierzyć się z oskarżeniami o marnotrawstwo publicznych pieniędzy, a także z czekającym go postępowaniem dyscyplinarnym.
Lekarz do wszystkiego odniósł się w liście. Napisał w nim, że gdy zabrał kota do szpitala, była już godz. 20, a na badanie tomografem nikt nie był zapisany.
Dodał, że jest skłonny zrekompensować straty ekonomiczne poniesione przez szpital.