Znajdujący się w prywatnej kolekcji w USA kosmyk włosów Leonarda da Vinci może pomóc ustalić DNA malarza. Taką informację podał na trzy dni przed 500. rocznicą śmierci artysty dyrektor muzeum Leonarda Alessandro Vezzosi.

Znajdujący się w prywatnej kolekcji w USA kosmyk włosów Leonarda da Vinci może pomóc ustalić DNA malarza. Taką informację podał na trzy dni przed 500. rocznicą śmierci artysty dyrektor muzeum Leonarda Alessandro Vezzosi.
Włosi spróbują ustalić DNA Leonarda da Vinci /www.pixabay.pl /Internet

Dowiedzieliśmy się o tym znalezisku trzy lata temu i podjęliśmy działania, by rozpocząć poważne badania naukowe, które zostaną zainaugurowane oficjalnie w Vinci 2 maja - ogłosił dyrektor muzeum Leonarda w jego rodzinnym miasteczku pod Florencją Alessandro Vezzosi.

Według podanych wiadomości kosmyk włosów pochodzi z Francji, a jego autentyczność potwierdza dołączony do niego dokument. Pamiątka ta dwa razy zmieniła właścicieli. Ten obecny postanowił pokazać ją po raz pierwszy w przypadającą w czwartek 500. rocznicę śmierci Leonarda da Vinci.

Wyzwaniem, jakie przed nami stoi - wyjaśnił Alessandro Vezzosi - jest poszukiwanie DNA Leonarda. Przyznał, że to zadanie trudne i ambitne.

Mamy całkowitą pewność co do autentyczności dokumentu pochodzącego z Francji o tym, że jest to jego kosmyk - dodał badacz życia artysty i wynalazcy.

Jak podkreślił, ustalony kod genetyczny zostanie skonfrontowany z DNA żyjących potomków twórcy Mona Lisy, którzy mieszkają w Toskanii, a także ze szczątków z grobów za granicą oraz z jego grobowca w Amboise we Francji.

Opracowanie: