​Prezydent Korei Południowej Mun Dze In przekazał papieżowi Franciszkowi w czwartek podczas audiencji w Watykanie ustne zaproszenie od przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Una do Pjongjangu - podały władze w Seulu. Władze Korei Południowej podały też, że Papież Franciszek wyraził gotowość złożenia wizyty w Korei Północnej i rozważy podróż, gdy otrzyma oficjalne zaproszenie.

Prezydent Korei Południowej Mun Dze In spotkał się z papieżem Franciszkiem podczas audiencji w Watykanie. /ALESSANDRO DI MEO / POOL /PAP/EPA

Audiencja u papieża trwała ponad pół godziny. Dziennikarze, którzy ją obserwowali, poinformowali, że prezydent w chwili powitania powiedział papieżowi, że jest katolikiem i podziękował za mszę, którą w intencji pokoju na Półwyspie Koreańskim odprawił w środę w bazylice świętego Piotra watykański sekretarz stanu kardynał Pietro Parolin.

Po czwartkowym spotkaniu Franciszka z Mun Dze Inem południowokoreańska agencja prasowa podała za rzecznikiem głowy państwa, że papież wyraził gotowość udania się do Korei Północnej, jeśli zostanie oficjalnie zaproszony. Franciszek, cytowany przez rzecznika, podkreślił: "Na pewno udzielę odpowiedzi, jeśli przyjdzie zaproszenie, i odpowiem, czy mogę jechać". Według tej relacji Mun De In zapytał papieża, czy może powiedzieć przywódcy Korei Północnej, by wysłał oficjalnego przedstawiciela z zaproszeniem dla papieża. 

Papież odpowiedział, że także ustne zaproszenie przekazane przez prezydenta Muna powinno być wystarczające, ale również oficjalne zaproszenie byłoby miłe - wyjaśnił rzecznik. 

Mun podarował papieżowi płaskorzeźbę przedstawiającą wizerunek Chrystusa w koronie cierniowej i dodał: "To są cierpienia narodu koreańskiego".

Franciszek wręczył mu zaś medalion z gałązką oliwną, wyjaśniając, że symbolizuje ona "pragnienie pokoju w Korei".

Koreański przywódca powiedział też do papieża: "Wasza Świątobliwość jest nie tylko głową Kościoła katolickiego, ale także nauczycielem ludzkości". Niech pan pracuje dla pokoju - odparł Franciszek.

W komunikacie Watykanu wydanym po audiencji dla przywódcy Korei Południowej nie poruszono kwestii zaproszenia. Podkreślono za to, że mówiono o "pozytywnym wkładzie, jak wnosi Kościół na polu społecznym, edukacyjnym i medycznym, oraz o krzewieniu dialogu i pojednania między Koreańczykami".

"Wyrażono głębokie uznanie dla wspólnego zaangażowania, by sprzyjać każdej przydatnej inicjatywie, która pozwoli przezwyciężyć napięcia wciąż istniejące na Półwyspie Koreańskim, po to, by otwarta została nowa era pokoju i rozwoju" - głosi watykańska nota. 

(ł, nm)