"Oburzające, ale nie zaskakujące" - tak skomentował szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski blokowanie przez Węgry pomocy dla Ukrainy w wypowiedzi dla dziennikarki RMF FM w Brukseli. "Putin zapewne się odwdzięczy" - dodał minister spraw zagranicznych, odnosząc się do relacji Orbana z Kremlem.

  • Najnowsze wiadomości z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Budapeszt zablokował w piątek 90 mld euro wsparcia dla Ukrainy do czasu wznowienia tranzytu rosyjskiej ropy rurociągiem Drużba, który został uszkodzony przez Rosję. Jak informuje dziennikarka RMF FM, Bruksela także jest oburzona. To już nie zapowiedź, Budapeszt rzeczywiście zablokował przyjęcie rozporządzenia UE w sprawie nowelizacji Wieloletnich Ram Finansowych 2021-2027 – przekazał RMF FM unijny dyplomata. To jedyny akt prawny w sprawie pożyczki, który wymaga jednomyślności, bo dotyczy budżetu. Węgry zablokowały go na ostatnim etapie legislacyjnym. Dwa pozostałe zostały przyjęte większością kwalifikowaną głosów.

Mimo weekendu trwają zakulisowe rozmowy, gdyż czasu jest niewiele. W poniedziałek zaplanowane jest posiedzenie unijnych ministrów spraw zagranicznych - to praktycznie ostatni moment, by uzyskać kompromis przed czwartą rocznicą wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie, na którą napadła Rosja. Węgry bardzo często w ostatniej chwili – uzyskując jakieś ustępstwa – wycofują swoje weto. Jednak teraz sytuacja może być inna - obawiają się dyplomaci UE - gdyż zbliżają się wybory (12 kwietnia) i Viktor Orban prowadzi antyukraińską i antyunijną kampanię. 

Oburzenie postawą Węgier jest tym większe, że zarówno Węgry, jak i Słowacja oraz Czechy, uzyskały odstępstwo i zostały wyłączone z tej pożyczki dla Ukrainy, a na pożyczkę zgodził się już wcześniej sam Orban na unijnym szczycie w Brukseli 18 grudnia zeszłego roku - po tym, jak nie udało się uzyskać jednomyślności w sprawie wykorzystania na ten cel zamrożonych rosyjskich aktywów. Ukraina bardzo potrzebuje tych pieniędzy, z których 60 proc. przeznaczona jest na zbrojenia. Pierwsza wypłata ma nastąpić w kwietniu. 

W dodatku szefowa KE Ursula von der Leyen i przewodniczący KE Antonio Costa udają się w poniedziałek do Kijowa i zamierzają zawieźć - przy okazji czwartej rocznicy wybuchu wojny - uzgodnioną pożyczkę oraz 20. pakiet sankcji. Na razie nie jest uzgodniona jednak ani pożyczka ani sankcje. 20. pakiet na razie blokują nie tylko Węgry i Słowacja, ale także Grecja i Malta niezadowolone z propozycji wprowadzenia zakazu usług morskich, który ich zdaniem uderzy w ich floty.

Opracowanie: