Dwie osoby zostały zatrzymane na Słowacji. Trzeciego podejrzanego, obywatela Łotwy, ujęto na terenie Niemiec.
Słowacka policja poinformowała we wtorek o udaremnieniu planu podpalenia zakładów w okolicach Preszowa. Według funkcjonariuszy atak najprawdopodobniej miał zostać przeprowadzony na zlecenie.
Śledczy zabezpieczyli materiały łatwopalne, kamery oraz plany obiektów należących do firmy.
Skyeton: Kolejna próba ataku na ukraińskiego producenta
Zakład należy do ukraińskiej firmy Skyeton, produkującej drony obserwacyjne. Przedsiębiorstwo zatrudnia na Słowacji około 70 osób.
Firma podkreśliła, że jej zakłady produkcyjne na Ukrainie wielokrotnie były celem rosyjskich prób zniszczenia.
„Niedawna próba ataku na nasz zakład na Słowacji jest kolejnym dowodem na to, że ukraińscy producenci z branży zbrojeniowej stali się dla nich prawdziwą solą w oku” – przekazał Skyeton w oświadczeniu.
Spółka podziękowała także słowackim służbom za zatrzymanie osób podejrzewanych o przygotowywanie podpalenia.
Policja monitoruje sytuację
Słowacka policja zapewniła w środę, że na bieżąco ocenia sytuację bezpieczeństwa i współpracuje ze służbami specjalnymi. W razie potrzeby ma podejmować działania odpowiadające aktualnym zagrożeniom.
Minister obrony Słowacji Robert Kaliňák przekazał, że Skyeton ma słowacką licencję na eksport swoich dronów wyłącznie do Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.
Nie było licencji na wschód – powiedział minister dziennikarzom.
Kaliňák został również zapytany o prorosyjskiego vlogera Andreja Palkę. Mężczyzna pokazał niedawno halę Skyetonu w materiale wideo i określił ją jako „uzasadniony cel rosyjskiej armii”.
Minister ocenił, że publikowanie takich materiałów mieści się w granicach wyrażania opinii i samo w sobie nie stanowi zagrożenia dla bezpieczeństwa.
Zaznaczył jednak, że czym innym są filmy publikowane w internecie, a czym innym działania osób, które zdobywają substancje łatwopalne i przygotowują próbę podpalenia.