Kamila Sellier tuż przed końcem zimowych igrzysk we Włoszech miała poważny wypadek podczas startu. Reprezentantka Polski w short tracku została trafiona łyżwą w twarz przez jedną z rywalek. Są nowe informacje o stanie zdrowia polskiej zawodniczki.

  • Kamila Sellier, reprezentantka Polski w short tracku, doznała poważnego wypadku podczas ćwierćfinałów igrzysk we Włoszech.
  • Polka została uderzona łyżwą w twarz przez rywalkę podczas kolizji na torze.
  • Sellier odniosła poważny uraz twarzy i została zniesiona z lodowiska na noszach, następnie trafiła do szpitala. Mamy nowe informacje o jej zdrowiu.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Do koszmarnej kolizji doszło w piątkowy wieczór podczas ćwierćfinałowej rywalizacji na 1500 metrów. 

Kamila Sellier długo utrzymywała się w czołówce. Pod koniec wyścigu, podczas wyprzedzania przez Amerykankę Kristen Santos-Griswold, Sellier upadła i została uderzona łyżwą w okolicę oka przez jedną z rywalek. 

Polka doznała poważnego urazu twarzy i została zniesiona z lodowiska na noszach, po czym przekazano ją służbom medycznym, a następnie trafiła do szpitala.

Kamila Sellier po zabiegu

Kamila przeszła zabieg, po którym naruszona kość, co wyszło na badaniu tomografem, została poskładana, wszystko zostało oczyszczone - powiedział w sobotę na antenie Eurosportu Konrad Niedźwiedzki, szef polskiej misji olimpijskiej.

Dzisiaj już wstała, jest mocno opuchnięta. Nie za wiele spała w nocy. Jeszcze wczoraj wieczorem szef misji medycznej doktor Hubert Krysztofiak przekazywał mi, że dziś czekają ją testy z ruchomości gałki ocznej. Pierwsze były pomyślne i to jest dla nas najważniejsze - dodał.

Niedźwiedzki: Myślę, że jest pod dobrą opieką

Szybko została przewieziona do szpitala, dojechałem tam chwilę później z rodzicami zawodniczki, którzy się denerwowali. Doktor przyszedł niemal od razu i przekazał informacje, jak wygląda sytuacja. Wszystko przebiegło sprawnie, myślę, że jest pod dobrą opieką - stwierdził Niedźwiedzki.

Sellier pozostanie w szpitalu co najmniej do poniedziałku.

W sobotę naszą reprezentantkę czeka dalsza diagnostyka, aby dokładnie sprawdzić stan oka, ale piątkowe informacje były pozytywne. Mam nadzieję, że dzisiejsze badania nie przyniosą niczego niepokojącego i kolejne wiadomości również będą dobre. Kamilę czeka teraz chwila przerwy, ponieważ był to bardzo groźny i poważnie wyglądający wypadek. Była jednak bardzo dzielna i trzymała się świetnie. Wierzę, że szybko wróci do pełni sił - mówił później Niedźwiedzki w komunikacie prasowym.

Półfinały bez Polek

Zarówno Sellier, jak i Santos-Griswold zostały zdyskwalifikowane za nieprawidłowe wyprzedzanie. Bieg powtórzono już bez ich udziału.

Natalia Maliszewska startowała w pierwszym biegu ćwierćfinałowym. Zajęła czwarte miejsce z czasem 2:34,131, jednak nie wystarczyło to do awansu - jej wynik był słabszy od pozostałych zawodniczek z czwartych miejsc. Najlepsza w tej serii była Koreanka Gilli Kim (2:32,080).

Gabriela Topolska rywalizowała w czwartej serii, uzyskując ostatni rezultat - 3:02,875. Najszybsza była Amerykanka Corinne Stoddard (2:27,961). Najlepszy czas ćwierćfinałów uzyskała Belgijka Hanne Desmet - 2:24,365.