​Sąd w Moskwie uznał w poniedziałek za zgodną z prawem decyzję o umieszczeniu w areszcie domowym byłego ministra gospodarki Rosji Aleksieja Ulukajewa. Jest oskarżony o korupcję, miał otrzymać 2 mln dolarów za "wystawienie pozytywnej oceny". Sąd zakazał Ulukajewowi kontaktowania się z mediami i nie pozwolił mu na spacery.

Aleksiej Ulukajew /PAP/EPA/DENIZ CALAGAN /PAP/EPA

Sąd tym samym odrzucił apelację złożoną przez obrońców byłego ministra, którzy wnioskowali, by został zwolniony za kaucją lub w zamian za zobowiązanie do niewyjeżdżania z kraju.

Na poniedziałkowej rozprawie Ulukajew nie był obecny. Były minister prosił o rozpatrzenie apelacji bez jego udziału.

Sąd odrzucił także wniosek obrońców o to, by Ulukajew mógł odbywać codzienne spacery oraz przyjmować wizyty lekarzy bez zgody śledczych.

W zeszłym tygodniu media poinformowały, że do byłego ministra wezwano pogotowie z powodu wysokiego ciśnienia. Sąd w poniedziałek ocenił, że Ulukajewowi udzielono wtedy pomocy lekarskiej, tak więc nie ma potrzeby, by odwiedzili go lekarze.

Areszt domowy do 15 stycznia

Adwokat byłego ministra Timofiej Gridniew zarzucił funkcjonariuszom Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB), że po zatrzymaniu przetrzymywali Ulukajewa przez sześć godzin. Według prawnika funkcjonariusze FSB zablokowali samochód ministra, gdy opuszczał on biuro koncernu naftowego Rosnieft.

Ulukajew jako zatrzymany powinien był zostać przekazany organom śledczym, jednak do Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej dowieziono go po sześciu godzinach - powiedział obrońca.

O zatrzymaniu ministra rozwoju gospodarczego Komitet Śledczy poinformował w nocy z 14 na 15 listopada. 15 listopada Ulukajewowi przedstawiono oficjalne zarzuty i umieszczono go w areszcie domowym do 15 stycznia. Minister został następnie odwołany ze stanowiska.

Później rosyjskie media podały, że do zatrzymania Ulukajewa doszło w siedzibie Rosnieftu.

Według Komitetu Śledczego Ulukajew przyjął 2 mln dolarów łapówki w zamian za "wystawienie pozytywnej oceny" przez resort gospodarki, co pozwoliło na nabycie przez kontrolowany przez państwo koncern naftowy Rosnieft udziałów państwowych w prywatyzowanej spółce Basznieft. Transakcja ta została sfinalizowana w październiku.

(łł)