Zeman uznał, że "nie potrzebuje nowych wielkich braci, którzy będą mu mówić, jakie wartości ma wyznawać". Stwierdził również, że społeczeństwa Czech i Stanów Zjednoczonych stoją w obliczu ataków na niezależność obywateli.
Nie możemy ignorować tego niebezpieczeństwa, musimy stawić mu czoła - powiedział Zeman i skrytykował rozruchy uliczne w USA, niszczenie pomników i podpalanie samochodów.
Przed wygłoszeniem w języku angielskim krótkiego przemówienia uprzedzał, że "będzie niegrzeczny i nie tak ciepły jak zwykle". Dodał, że uczestniczy w obchodach amerykańskiego święta jako niezależny obywatel i przyjaciel USA.
Ruch Black Lives Matter uczestniczy w organizowaniu protestów przeciwko rasizmowi i brutalności policji. W USA i innych krajach demonstracje wybuchły po śmierci Afroamerykanina George’a Floyda podczas policyjnej interwencji.