Domniemani sprawcy sami zgłosili się na policję. Zostali przesłuchani i ich zeznania będą poddane weryfikacji - oświadczył przedstawiciel władz śledczych. Ponieważ potrwa to kilka dni, policja nie zamierza na razie podawać jakichkolwiek dalszych informacji na temat całego wydarzenia.
Jej zdaniem, prawdopodobną przyczyną pożaru był dryfujący w powietrzu lampion szczęścia. Tego rodzaju przedmiotów nie wolno w Niemczech sprzedawać, ale w Krefeld znaleziono sporo pozostałości po nich. Do niektórych wypalonych lampionów przyczepione były kartki z odręcznymi napisami.
Pożar uśmiercił m.in. pięć orangutanów, dwa goryle nizinne i jednego szympansa.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Psy słyszą mowę jak my