W Atenach trwa okupacja polskiego liceum. Jego uczniowie protestują przeciwko zamknięciu szkoły. Decyzję w tej sprawie podjęło w czerwcu polskie Ministerstwo Edukacji Narodowej. Uczniowie podkreślają, że likwidacja placówki oznacza dla nich poważne utrudnienia. Prawie setka licealistów straci możliwości dalszej nauki.

Oszczędności i walka z dyskryminacją to powody reformy polskiego szkolnictwa za granicą. W ten sposób przyczyny likwidacji od września polskiego liceum przy ambasadzie w Brukseli tłumaczy wiceszef resortu edukacji Krzysztof Stanowski. Nauki polskiego nie będzie mogło więc kontynuować w placówce... czytaj więcej

Postanowiliśmy, że będziemy tutaj, dopóki nie dostaniemy jakiejkolwiek odpowiedzi z ministerstwa, bo obiecywali nam, że będzie to liceum i dwa tygodnie przed końcem roku powiedzieli nam, że nie będzie jednak tego liceum - mówi protestująca uczennica Anna Wójtowicz:

Przedstawiciele Polonii z greckiej stolicy zapowiadają serię akcji protestacyjnych przeciwko decyzji o zamknięciu szkoły. W ich planach jest m.in. przyjazd do Warszawy, by manifestować przed siedzibą ministerstwa. Napisali również list w tej sprawie do prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Żądają w nim przywrócenia rekrutacji do klas pierwszych liceum. O tych żądaniach opowiada w rozmowie z dziennikarką RMF FM Krzysztof Bienia, wiceprzewodniczący rady rodziców:

Ministerstwo Edukacji Narodowej zaproponowało absolwentom gimnazjum w Atenach przejście na kształcenie korespondencyjne. Teraz urzędnicy są zdziwieni protestem, bowiem – jak twierdzą – przekazali pomysł władzom placówki kilka miesięcy temu. Oprócz oszczędności ten sposób nauczania ma umożliwić uczniom dostęp do szerszej wiedzy - uważa wiceszef resortu edukacji Krzysztof Stanowski. Nie jest możliwe przygotowanie do aktualnej polskiej matury przez nauczycieli, którzy są cały czas na terenie Grecji - przekonuje:

Minister nie jest jednak w stanie wytłumaczyć, jak ten tryb ma pomóc w kształceniu. Resort bagatelizuje również problem, twierdząc, że dotyczy on tylko 30 na ośmiuset uczniów szkoły.

Ten lokalny problem, to problem globalny

O problemie braku funduszy na prowadzenie szkół przy ambasadach mówił już w piątek na konferencji prasowej w Warszawie wiceminister edukacji Krzysztof Stanowski. Według niego, w związku z deprecjacją złotego, MEN znalazło się w sytuacji, w której pieniądze na prowadzenie wszystkich szkół przy ambasadach mogą skończyć się już w połowie sierpnia.

Szkół i punktów konsultacyjnych przy ambasadach polskich jest 76, a uczy się w nich blisko 12 tysięcy uczniów. Około tysiąca z nich to licealiści. Według danych MEN, w zespole szkół w Atenach kształci się 1508 uczniów.