Rosja intensyfikuje działania w Afryce i wysyła tam dyplomatów, oficerów wywiadu oraz agentów wpływu, którzy zostali wydaleni z krajów Zachodu. Estońskie służby wywiadowcze alarmują, że Moskwa nie tylko rozwija współpracę wojskową, ale także stawia na "miękką siłę" - edukację, kulturę i narracje antyzachodnie.
- Rosja wykorzystuje Afrykę jako nowe pole działania dla dyplomatów i agentów wydalonych z Zachodu.
- Kreml promuje wizerunek "obrońcy wielobiegunowego świata" i szerzy antyzachodnie hasła.
- Rosyjskie programy edukacyjne i kulturalne zyskują na znaczeniu w krajach afrykańskich.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Według najnowszego raportu estońskiej Agencji Wywiadu Zagranicznego Rosja coraz aktywniej działa na kontynencie afrykańskim. Po wydaleniu wielu dyplomatów i agentów z krajów Europy i Zachodu, Moskwa kieruje swoje kadry do państw afrykańskich, gdzie rozwój gospodarczy i polityczny otwiera nowe możliwości wpływu.
Rosja stara się przekonać mieszkańców Afryki do własnych narracji, przedstawiając się jako alternatywa dla Zachodu. W propagandzie Kremla kraj ten ukazywany jest jako "obrońca prawdziwie wielobiegunowego porządku świata", oferujący współpracę na zasadach równości, w przeciwieństwie do "neokolonialnych i protekcjonalnych" postaw Zachodu.
Oprócz tradycyjnej współpracy wojskowej, Moskwa coraz mocniej inwestuje w tzw. "miękką siłę". Przykładem jest działalność fundacji Russkij Mir, promującej język rosyjski, która otworzyła nowe centra w Burundi i Ugandzie. Rosyjskie agencje państwowe uruchomiły również programy edukacyjne skierowane do obywateli takich krajów jak Czad, Erytrea, Dżibuti czy Gwinea.
W 2025 roku na rosyjskich uczelniach studiowało już około 35 tysięcy studentów z Afryki. Rosja podpisuje kolejne porozumienia edukacyjne, wzmacniając swoją obecność na kontynencie.
Raport estońskiego wywiadu zwraca uwagę na poważne kontrowersje związane z obecnością afrykańskich studentów w Rosji. Część z nich, pochodzących m.in. z Zambii, Tanzanii, Gwinei, Kamerunu, Erytrei czy Nigerii, została zwerbowana i wysłana na front ukraiński.
Niektóre rodziny nie otrzymały odszkodowań, a ambasady nie zostały poinformowane o ofiarach. Te wydarzenia nadszarpnęły wizerunek Rosji jako "przyjaciela Afryki".
Moskwa przygotowuje się obecnie do organizacji trzeciego szczytu Rosja - Afryka. Poprzednie edycje odbyły się w 2019 roku w Soczi oraz w 2023 roku w Petersburgu. Tegoroczne spotkanie ma być kolejnym krokiem w umacnianiu rosyjskich wpływów na kontynencie.


