Niewielka, niezamieszkana wysepka na północnym Atlantyku od lat rozpala wyobraźnię polityków, survivalowców i poszukiwaczy przygód. Rockall - bo o niej mowa - to pozornie nieistotna skała, o którą toczą się międzynarodowe spory. Dlaczego Wielka Brytania, Irlandia i Dania upierają się, że należy właśnie do nich? Chodzi o władzę, prestiż i strategiczne bogactwa ukryte pod falami.
- Rockall to niewielka, niezamieszkana wyspa na północnym Atlantyku.
- O wyspę toczy się spór pomiędzy Wielką Brytanią, Irlandią i Danią (Grenlandią).
- Status prawny Rockall pozostaje nierozstrzygnięty; spór trwa od dekad.
- Rockall ma ogromne znaczenie strategiczne i gospodarcze.
Wyobraźcie sobie miejsce, gdzie horyzont kończy się na wzburzonych falach, a jedynym punktem odniesienia jest niewielka, postrzępiona skała wystająca ponad wodę. Oto Rockall - wyspa, która bardziej przypomina samotny szczyt wygasłego wulkanu niż wyspę w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. Znajduje się około 480 kilometrów na zachód od szkockiego wybrzeża i 425 kilometrów od Irlandii. Jej wymiary są skromne: zaledwie 25 metrów szerokości, 30 metrów długości i około 21 metrów wysokości. W sumie 750 metrów kwadratowych powierzchni - tyle wystarczyło, by rozpętać międzynarodową burzę.
Rockall po raz pierwszy pojawiła się na portugalskiej mapie z 1550 roku, gdzie widnieje jako "Rochol". Nazwa wyspy budzi wiele teorii - jedni wywodzą ją od gaelickiego "Roc-ail" (co może oznaczać "cała skała" lub "rycząca"), inni łączą z mitologiczną "Rocabarra", której pojawienie się miało zwiastować koniec świata. Choć nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o pochodzenie tej nazwy, jedno jest pewne - Rockall od wieków intryguje żeglarzy i kartografów.
- Wielka Brytania - pionier roszczeń
To właśnie Wielka Brytania była pierwszym państwem, które w 1955 roku wysłało swoją ekspedycję na Rockall. Od tego czasu utrzymuje, że wyspa należy do Szkocji, a otaczające ją wody są kluczowe dla brytyjskiego przemysłu rybackiego i - co nie mniej ważne - potencjalnych złóż ropy oraz gazu. Choć Rockall pozostaje niezamieszkana, brytyjski rząd traktuje ją jako część swojej suwerenności.
- Irlandia - głos sprzeciwu
Irlandia nie zgadza się z brytyjskim stanowiskiem. Jej zdaniem Rockall leży w wyłącznej strefie ekonomicznej (EEZ) Irlandii i stanowi część naturalnego szelfu kontynentalnego. W 2007 roku irlandzki statek badawczy pojawił się w okolicy wyspy, co było wyraźnym sygnałem sprzeciwu wobec brytyjskich pretensji. Irlandczycy podkreślają, że kontrola nad Rockall to nie tylko kwestia prestiżu, ale i realnych korzyści gospodarczych.
- Dania - roszczenia w imieniu Grenlandii
Do gry o Rockall dołączyła również Dania, reprezentująca interesy Grenlandii. Duńczycy argumentują, że wyspa znajduje się w strefie ekonomicznej Grenlandii, biorąc pod uwagę jej bliskość do wód przybrzeżnych tej największej wyspy świata. Choć Dania nie przeprowadziła spektakularnych akcji, jak Brytyjczycy, to w debacie międzynarodowej wyraźnie zaznacza swoje stanowisko.
Na pierwszy rzut oka Rockall nie wydaje się miejscem atrakcyjnym. Bezludna, pokryta guanem, regularnie smagana sztormami i falami wysokimi jak wieżowce, nie nadaje się do zamieszkania. Ale to, co najcenniejsze, kryje się wokół niej - łowiska ryb, a także potencjalne złoża ropy i gazu. Kontrola nad Rockall oznacza możliwość korzystania z tych zasobów, co w dobie rosnącego zapotrzebowania na energię i żywność nabiera szczególnego znaczenia.
Status prawny Rockall pozostaje nierozstrzygnięty. Konwencja Narodów Zjednoczonych o prawie morza (UNCLOS) daje państwom możliwość rozszerzania swoich roszczeń terytorialnych na podstawie szelfu kontynentalnego, ale w przypadku Rockall sprawa jest wyjątkowo skomplikowana. Na razie wyspa trwa na swoim miejscu, będąc niemym świadkiem rywalizacji trzech państw i symbolem tego, jak nawet najmniejszy skrawek lądu może mieć gigantyczne znaczenie w świecie wielkiej polityki.


