Iran kontynuuje ataki - nad ranem w niedzielę w kilku miastach Zatoki Perskiej rozległy się potężne eksplozje. Teheran zapowiedział wcześniej mocny odwet za zabicie najwyższego przywódcy duchowo-religijnego kraju, ajatollaha Alego Chameneia.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
W sobotę rano Izraelczycy i Amerykanie rozpoczęli naloty na cele w Iranie. W odpowiedzi Iran zaatakował amerykańskie bazy wojskowe w Kuwejcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Katarze i Bahrajnie, a także przeprowadził uderzenia na cele w Izraelu.
Amerykańskie media poinformowały, że w wyniku ataków zginęło dotychczas około 40 przedstawicieli władz Iranu, w tym najwyższy przywódca duchowo-religijny kraju, ajatollah Ali Chamenei. Doniesienia o jego śmierci potwierdziły w niedzielę irańskie media państwowe.
W odpowiedzi na zabicie Chameneia, irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zapowiedział srogą zemstę, ogłaszając atak na 27 amerykańskich baz na Bliskim Wschodzie. Głos zabrał też przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf, który zwrócił się do Donalda Trumpa i Benjamina Netanjahu, mówiąc: "przekroczyliście czerwoną linię i zapłacicie za to".


