Wojskowi przedstawiciele NATO potwierdzają, "że zauważono próby osłabienia wojsk NATO stacjonujących w Polsce i krajach bałtyckich"w ramach tzw. wschodniej flanki NATO. Chodzi o doniesienia "The Wall Street Journal" dotyczące rosyjskich hakerów, którzy włamują się do telefonów komórkowych żołnierzy stacjonujących w Polsce oraz w krajach bałtyckich. "Nasi żołnierze są dobrze przygotowani na tego typu wyzwania hybrydowe" – usłyszała dziennikarka RMF FM w Kwaterze Głównej NATO.

Wojskowi przedstawiciele NATO potwierdzają, "że zauważono próby osłabienia wojsk NATO stacjonujących w Polsce i krajach bałtyckich"w ramach tzw. wschodniej flanki NATO. Chodzi o doniesienia "The Wall Street Journal" dotyczące rosyjskich hakerów, którzy włamują się do telefonów komórkowych żołnierzy stacjonujących w Polsce oraz w krajach bałtyckich. "Nasi żołnierze są dobrze przygotowani na tego typu wyzwania hybrydowe" – usłyszała dziennikarka RMF FM w Kwaterze Głównej NATO.
Amerykańscy żołnierze w Polsce /Piotr Bułakowski /Archiwum RMF FM

Nieoficjalnie w siedzibie NATO mówi się wprost: "Artykuł odpowiada rzeczywistości". Sojusz zapewnia, że "podejmuje wszelkie niezbędne środki w celu ochrony misji na wschodniej flance, w tym sieci łączności".

Wojskowi NATO powiedzieli dziennikarce RMF FM, że "personel Sojuszu i żołnierze są informowani o potrzebie zachowania czujności także on-line". Organizowane są odpowiednie szkolenia z zakresu bezpieczeństwa cybernetycznego w codziennym użytkowaniu sprzętów telekomunikacyjnych. Jednak informacje dotyczące konkretnych taktyk, technik i procedur są tajne.

Rosjanie hakują prywatne telefony komórkowe żołnierzy NATO. Także w Polsce

Żołnierze NATO twierdzą, że Rosjanie włamują się do ich telefonów komórkowych, także do tych prywatnych. Chcą w ten sposób dotrzeć do informacji o planach Sojuszu – pisze "The Wall Street Journal". czytaj więcej

NATO nie zostało zaskoczone działaniami rosyjskich hakerów. "Wiemy o próbach podkopania skuteczności sił NATO, które rozlokowane są we wschodniej części Sojuszu, ale nasz personel jest dobrze przygotowany do pełnienia swoich misji" - czytamy w oświadczeniu przesłanym RMF FM przez wojskowych przedstawicieli Sojuszu.

W komunikacie NATO przypomina, że obecność wojsk Sojuszu na wschodniej flance ma charakter czysto obronny. A bezpieczeństwo osobiste żołnierzy jak i bezpieczeństwo całej misji w tym regionie jest priorytetem NATO.

Od 2014 roku zajmujemy się wyzwaniami hybrydowymi, czyli takimi właśnie - niestandardowymi działaniami jak hakowanie żołnierzy, którzy korzystają z portali społecznościowych przez osoby, które są wrogo nastawione do tej misji - powiedział dziennikarce RMF FM jeden z przedstawicieli NATO.

Chodzi także o walkę z propagandą i fałszywymi informacjami. Rozmówca dziennikarki RMF FM przypomniał, że rozpowszechniano np. informację o tym, że niemieccy żołnierze NATO zgwałcili Litwinkę. Sojusz jest więc świadomy i podejmuje działania, żeby zminimalizować tego typu działania - uspakajają rozmówcy naszej dziennikarki w Kwaterze Głównej NATO.

Jako dowód na te działania przytaczają - zainaugurowanie w tym tygodniu wspólnie z Unią Europejską - Centrum Przeciwdziałania Zagrożeniom Hybrydowym w Helsinkach. Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg podczas uroczystości mówił, że zagrożenia hybrydowe pokrywają wszystko - od tweetów po czołgi i od propagandy po prowadzenie wojny - a podstępne i wprowadzające w błąd działania są stare jak "koń trojański". Nowością jest natomiast ich zakres i szybkość. Z kolei polska premier Beata Szydło zapowiadała, że Polska będzie aktywnie włączała się w realizację tego przedsięwzięcia i będzie współpracować.


(j.)