Zdalnie uczestniczący we mszy wierni mogą pozostawiać komentarze na stronach internetowych parafii. Jak zaznacza gazeta, księża czują się przez to oceniani i źle reagują na niepochlebne uwagi. Szczególnie deprymuje ich fakt, że niektórzy parafianie opuszczają w połowie transmisję i przełączają się na inną - w poszukiwaniu lepszego stylu odprawianej liturgii czy ciekawszego kazania.
Duchownych boli też fakt, że internauci często porównują liczbę uczestników nabożeństwa on-line z innymi parafiami. Wirtualna utrata wiernych jest dla niech najbardziej dotkliwa.
Jak zauważają obserwatorzy, w erze koronawirusa, do szybkości przekazu i bezpieczeństwa nabożeństw dołączyły dwie inne cechy: konkurencyjność i rywalizacja.