Na międzynarodowych targach handlowych w stolicy Korei Północnej wystawiają się dwie polskie firmy, które na jednym stoisku prezentują leki, głównie kardiologiczne i okulistyczne, ale ich nie sprzedają - poinformowało biuro rzecznika polskiego MSZ. Według północnokoreańskich mediów w targach bierze udział ponad 450 firm m.in. z Rosji, Chin i Pakistanu. Zagraniczne firmy przybyły do Pjongjangu mimo sankcji gospodarczych nałożonych na północnokoreański reżim przez Radę Bezpieczeństwa ONZ za jego zbrojenia jądrowe i rakietowe.

O udziale polskich firm w 22. Wiosennych Międzynarodowych Targach Handlowych w Pjongjangu informowała wcześniej północnokoreańska agencja prasowa KCNA. Według niej w imprezie uczestniczy ponad 450 przedsiębiorstw, w tym firmy z Korei Północnej, Chin, Rosji, Pakistanu, Polski oraz "innych krajów i regionów". Eksperci z portalu NK News, który zajmuje się tematyką północnokoreańską, ocenili, że taka liczba wystawców czyni z trwających targów największą imprezę tego typu zorganizowaną przez Koreę Północną. W ubiegłorocznej edycji targów brało udział 260 firm.

Zagraniczne firmy przybyły do Pjongjangu mimo sankcji gospodarczych nałożonych na północnokoreański reżim przez Radę Bezpieczeństwa ONZ za jego zbrojenia jądrowe i rakietowe. Sankcje uniemożliwiają zagranicznym podmiotom większość kontaktów gospodarczych z Koreą Północną.

Według biura rzecznika prasowego MSZ polscy przedsiębiorcy obecni na targach w Pjongjangu podkreślają informacyjny charakter ich stoiska, a prezentowane przez nich produkty nie są sprzedawane. MSZ i Ambasada RP w Pjongjangu nie były wcześniej informowane o udziale polskich podmiotów w targach, ani nie uczestniczyły w organizacji wyjazdu - poinformował resort. Biuro rzecznika MSZ zaznacza, że z uwagi na sankcje ekonomiczne i finansowe nałożone na Koreę Płn. przez RB ONZ "aktualny poziom kontaktów politycznych na linii Polska - Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna jest minimalny, natomiast gospodarczych de facto bliski zeru".

Polska ściśle stosuje się zarówno do wszystkich rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ, jak i uzgadnianych w ramach Unii Europejskiej skoordynowanych działań, m.in. w takich obszarach, jak szeroko rozumiane bezpieczeństwo międzynarodowe oraz prawa człowieka - napisano.

Dalszy rozwój współpracy z Pjongjangiem, w tym kontaktów politycznych, gospodarczo-handlowych, w sferze kultury i nauki, a także w innych dziedzinach, zależeć będzie od stopnia przestrzegania przez władze Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej norm, wymogów i zwyczajów prawa międzynarodowego oraz wychodzenia naprzeciw oczekiwaniom społeczności międzynarodowej, szczególnie w zakresie denuklearyzacji, a także praw człowieka - dodano.

Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un nasilił w ubiegłym roku starania o zniesienie międzynarodowych sankcji nałożonych na jego kraj. W lutym Kim po raz drugi spotkał się z prezydentem USA Donaldem Trumpem, ale szczyt w stolicy Wietnamu, Hanoi, nie przyniósł porozumienia w sprawie denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego ani ewentualnego złagodzenia sankcji.

Według północnokoreańskiej agencji prasowej KCNA wśród wystawianych w Pjongjangu towarów są wyroby z branż "metalowej, elektronicznej, maszynowej, materiałów budowlanych, transportowej, zdrowia publicznego, przemysłu lekkiego oraz żywności i dóbr konsumpcyjnych". Na zdjęciach publikowanych przez państwowe media oraz uczestników targów w serwisach społecznościowych widać wystawców prezentujących suplementy diety, telewizory, torebki, klimatyzatory, grzejniki, ubrania, sprzęt kuchenny i inne towary.

Duży przekrój sektorów; produkty zarówno z Korei Płn., jak i z importu. Większość zagranicznych wystawców była z Chin - napisał na Twitterze ambasador Wielkiej Brytanii w Pjongjangu Colin Crooks.

Targi rozpoczęły się w poniedziałek i potrwają do piątku.


Opracowanie: