Humbak, który jeszcze kilka dni temu zdołał uwolnić się z mielizny na północy Niemiec, ponownie utknął na płytkich wodach Zatoki Wismarskiej. Jego stan gwałtownie się pogarsza, a eksperci nie mają złudzeń - najbliższe godziny zdecydują o jego losie.

W nocy z 22 na 23 marca ogromny ssak został zauważony u wybrzeży Timmendorfer Strand. Wieloryb utknął na piaszczystej mieliźnie. Dzięki zorganizowanej akcji ratunkowej, w której wykorzystano nawet koparki do wykopania specjalnego kanału, humbakowi udało się wrócić na głębsze wody Bałtyku. Niestety, radość nie trwała długo.

Już w weekend zwierzę ponownie osiadło na mieliźnie w pobliżu Wismaru. Początkowo udało mu się samodzielnie uwolnić, jednak w niedzielę znów zauważono go przy brzegu. Ssak był wolny i mógł się poruszać, ale nie skorzystał z tej możliwości - relacjonuje dyrektor Niemieckiego Muzeum Morskiego w Stralsundzie, Burkard Baschek.

Stan humbaka określany jako ciężki

Z każdą godziną stan zwierzęcia się pogarszał. Humbak przestał się poruszać, oddycha coraz rzadziej i nie wydaje już charakterystycznych dla siebie dźwięków. Próby pobudzenia go do odpłynięcia - między innymi poprzez hałasowanie wiosłem o wodę - nie przyniosły żadnego efektu.

Eksperci są zgodni - jeśli ssak nie wykorzystuje nawet minimalnej szansy na powrót na głębokie wody, oznacza to, że jest skrajnie wyczerpany.

Wtedy trzeba będzie też zastanowić się, kiedy naprawdę zostawić zwierzę w spokoju, aby mogło umrzeć - mówił podczas konferencji prasowej w Wismarze Burkard Baschek, cytowany przez agencję dpa.

Podobnego zdania jest biolog Peter T. Madsen, który od lat bada humbaki. Całkowicie rozumiem, że ludzie próbują coś zrobić. Ale moim zdaniem to tylko przeszkadzanie mu w umieraniu. Myślę, że najlepiej byłoby pozwolić mu umrzeć w spokoju. Popychanie go i poruszanie wokół niego powoduje dużo hałasu, a te zwierzęta mają doskonały słuch. To ogromnie je stresuje - podkreślił w rozmowie z dziennikiem "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

Wieloryb przebywa obecnie w wodzie o głębokości zaledwie dwóch metrów. To zdecydowanie za mało dla tak dużego ssaka. Eksperci tłumaczą, że Bałtyk nie jest naturalnym środowiskiem dla humbaków - wody są tu zbyt płytkie, zasolenie niskie, a baza pokarmowa mocno ograniczona. Dodatkowym zagrożeniem jest intensywna działalność człowieka w tym regionie.

Obserwacje wielorybów, w tym humbaków, w Morzu Bałtyckim stają się coraz częstsze. Jednak, jak podkreślają naukowcy, nie jest to powód do radości. Obecność tych zwierząt w Bałtyku to często sygnał, że coś jest nie tak - mogą być chore, wyczerpane lub zdezorientowane.