"Śnieżyca nie pokrzyżuje nam do końca naszych planów" - mówią wolontariusze z Waszyngtonu, którzy musieli odwołać niedzielny finał WOŚP. Potężna śnieżyca ma w najbliższych godzinach uderzyć w ogromny obszar USA.
W kilkunastu stanach ogłoszono stan zagrożenia. Wolontariusze Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy pojawili się w sobotę 24 stycznia przed Polską Szkołą przy Ambasadzie RP w Waszyngtonie. Do kwestujących dołączył chargé d'Affaires Bogdan Klich.
Będę zbierał dziś pieniądze z wolontariuszami. Chcę im pomóc. Napracowali się mocno, wszystko przygotowali, a finałową imprezę musieli odwołać z powodu nadchodzącej śnieżycy. To może być historyczna śnieżyca. Nie ma żartów - mówił korespondentowi RMF FM Pawłowi Żuchowskiemu szef polskiej placówki dyplomatycznej w stolicy USA.
Po miesiącach przygotowań musieliśmy odwołać niedzielną imprezę, postaramy się zrobić licytacje w internecie, zebrać choć trochę pieniędzy - mówi Radosław Kaczor, jeden z wolontariuszy WOŚP w stolicy USA.
Tomasz Łukaszewski, wolontariusz WOŚP z Waszyngtonu, podkreśla: Gramy do jednej bramki i będzie nam miło, jak pomożecie nam zapełnić naszą wirtualną puszkę. Gramy w szczytnym celu.
Wolontariusze wierzą, że ich wynik zbiórki będzie dobry. Śnieżyca nas nie powstrzyma - dodaje.
Jeżeli chcecie zapełnić waszyngtońską puszkę WOŚP, możecie skorzystać z e-skarbonki.
Także sztab WOŚP w Teksasie musiał odwołać finałową imprezę. Sztab WOŚP z New Jersey przełożył ją z niedzieli na sobotę, licząc, że uda się przeprowadzić zbiórkę, nim pogorszy się pogoda.
Polska placówka dyplomatyczna w Waszyngtonie wydała ostrzeżenie dla Polonii i polskich turystów przebywających w Stanach Zjednoczonych. "Uważajcie na siebie" - podkreślił Bogdan Klich, chargé d'Affaires polskiej ambasady w Waszyngtonie.
Potężna śnieżyca uderzy w najbliższych godzinach w ponad 30 amerykańskich stanów. W kilkunastu ogłoszono stan zagrożenia. Na rozległym obszarze od północnego Teksasu, przez Oklahomę, Kansas i dolinę Missisipi, po wybrzeża środkowego Atlantyku i południową Nową Anglię spodziewane są opady śniegu, deszczu ze śniegiem i marznącego deszczu.
W niektórych regionach prognozuje się do 60 cm śniegu, a w Appalachach nawet więcej. Niektóre media biją na alarm, ostrzegając przed zjawiskiem określanym jako "monster storm" - potężną zimową burzą z katastrofalnym oblodzeniem i masowymi awariami prądu.


