Choć administracja prezydenta Donalda Trumpa chce zakończyć zawieszenie sankcji na rosyjską ropę naftową, to decyzja w tej sprawie będzie zależeć od okoliczności - oświadczył we wtorek sekretarz stanu USA Marco Rubio. Zaznaczył jednak, że wyłączenie sankcji jest "ograniczone czasowo".
- Rubio: Decyzja ws. dalszego losu sankcji USA na rosyjską ropę będzie zależeć od okoliczności.
- Dotychczas administracja USA wydała trzy 30-dniowe licencje pozwalające na sprzedaż rosyjskiej ropy załadowanej na statki.
- Mimo zapewnień, że zawieszenie sankcji jest tymczasowe, zostało dwukrotnie przedłużone.
- Bądź na bieżąco! Wejdź na RMF24.pl.
Rubio odmówił złożenia jednoznacznej deklaracji na temat przyszłości sankcji na sprzedaż rosyjskiej ropy naftowej transportowanej drogą morską. Pytany podczas wysłuchania przed senacką komisją spraw zagranicznych, czy może zapewnić, że administracja Trumpa nie przedłuży zawieszenia sankcji, Rubio odparł, że "ostatecznie jest to decyzja w gestii Departamentu Skarbu USA".
Ale powiem państwu, że to będzie zależało od okoliczności w danym czasie. Chcielibyśmy zakończyć to tak szybko, jak tylko możemy, bo podstawową polityką tego kraju jest objęcie sankcjami ich ropy naftowej - zaznaczył.
To są ograniczone czasowo licencje w celu udostępnienia większej ilości globalnej podaży (ropy) - dodał.
Jak dotąd administracja Trumpa wydała trzy 30-dniowe licencje pozwalające na sprzedaż rosyjskiej ropy załadowanej na statki. Ostatnia z nich wygasa 17 czerwca. Według szacunków podawanych przez "Financial Times", dzięki wyższym globalnym cenom ropy naftowej oraz licencjom wydanym przez USA - które pozwoliły Rosji na sprzedaż ropy po wyższej niż dotychczas cenie - Rosja zarabia około 150 mln dolarów więcej każdego dnia.
Licencje były przedłużane dwukrotnie mimo pierwotnych zapowiedzi sekretarza skarbu Scotta Bessenta, że nie zostaną przedłużone. Po pierwszej takiej decyzji Bessent miał też dać do zrozumienia komisarzowi UE ds. handlu Maroszowi Szefczoviczowi, że nie zrobi tego po raz kolejny. W obydwu przypadkach Bessent tłumaczył decyzję potrzebami energetycznymi państw o niskich dochodach.
Rosja finansuje wojnę przeciwko Ukrainie m.in. z eksportu ropy.


