Jak ujawniono, Sinclair dopuścił się zarzucanych mu przestępstw obyczajowych w ciągu ubiegłych pięciu lat. Użył swojej wysokiej pozycji służbowej, by zmusić do seksu cztery podwładne, a także jedną kobietę, która nie służyła w wojsku. Miało to miejsce w Afganistanie, Iraku i Niemczech, a także w bazach na terenie USA. Generał zdefraudował również łącznie 4 tys. dolarów.
Na pytanie przesłuchującego go prokuratora, czy zamierza skomentować wysunięte wobec niego zarzuty, wojskowy odpowiedział "nie". Jego adwokaci odmówili natomiast rozmowy z dziennikarzami.
Sinclair, który służył w Afganistanie jako zastępca dowódcy 82. dywizji powietrznodesantowej do spraw logistyki i wsparcia, został w maju odwołany do kraju w związku ze stawianymi mu zarzutami. W Afganistanie stacjonował od września ubiegłego roku w ramach swej trzeciej misji w tym kraju.