Koncern BP ewakuuje pracowników z platform wiertniczych w Zatoce Meksykańskiej. Ma to związek z przybierającym na sile huraganem Alex. Nie podjęto jeszcze decyzji o ewakuacji ratowników, którzy walczą z gigantycznym wyciekiem ropy.

Co najmniej 10 osób zginęło w Nikaragui, Gwatemali i Salwadorze w wyniku przejścia sztormu tropikalnego Alex. Żywioł spowodował powódź i osunięcia ziemi. Wiatr wieje teraz z prędkością 75 km/godz. czytaj więcej

Prognozy nie są najlepsze dla najbardziej luksusowej miejscowości wypoczynkowej w Meksyku, czyli Cancun. Tam ogłoszono alarm. Jak donoszą amerykańskie media, turyści rezygnują z urlopu. Ludzie boją się nie tylko silnego wiatru, ale i intensywnych opadów deszczu, które mogą wywołać powodzie. Ludzie robią zapasy i umacniają domy.

Prognozy pogody mają chyba najwyższą oglądalność. Wszyscy śledzą trasę Alexa. Jeżeli zmieni kierunek, natychmiast ewakuowani zostaną ratownicy walczący z wyciekiem. To byłaby katastrofa dla Zatoki Meksykańskiej, bo wiatr uszkodziłby zapory, a plama oleju zanieczyściłaby jeszcze większy teren.