​Dokładnie 150 lat temu car Aleksander II sprzedał Alaskę Amerykanom, za 7 milionów 200 tysięcy dolarów w złocie. Rozmowy z Rosjanami o przejmowaniu Alaski już po jej sprzedaży prowadził m.in. Polak, amerykański generał Włodzimierz Bonawentura Krzyżanowski. Urodził się na terenie obecnej Białorusi i jako młody człowiek wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Chociaż był szlachcicem wstąpił do wojska jako szeregowy gdy wybuchła wojna secesyjna. Walczył po stronie Północy i wywalczył sobie stopień generalski. Był ciotecznym bratem Fryderyka Chopina.

​Dokładnie 150 lat temu car Aleksander II sprzedał Alaskę Amerykanom, za 7 milionów 200 tysięcy dolarów w złocie. Rozmowy z Rosjanami o przejmowaniu Alaski już po jej sprzedaży prowadził m.in. Polak, amerykański generał Włodzimierz Bonawentura Krzyżanowski. Urodził się na terenie obecnej Białorusi i jako młody człowiek wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Chociaż był szlachcicem wstąpił do wojska jako szeregowy gdy wybuchła wojna secesyjna. Walczył po stronie Północy i wywalczył sobie stopień generalski. Był ciotecznym bratem Fryderyka Chopina.
Zdjęcie ilustracyjne /RMF FM

Sprzedaż Alaski to najprawdopodobniej najgorszy interes Rosjan w historii. 29 lat po sprzedaży w Klondike na Alasce odkryto ogromne złoża złota. Region jest równie bogaty w cenne minerały jak Syberia.

Wśród Rosjan do tej pory panuje przekonanie, że gdyby posiadali Alaskę, to mogliby trzymać w szachu Stany Zjednoczone, a w zimnej wojnie to ZSRR mogłoby być zwycięzcą. Niektórzy - jak profesor Andrej Fursow - twierdzą, że Alaskę wydzierżawiono, a nie sprzedano.

Umowa była na 99 lat, czas minął. Zresztą Rosja i tak złota nie otrzymała, bo statek z nim zatonął - twierdzi Fursow, popularny w Rosji historyk.

Jego zdaniem, statek Orkney przewożący złoto z Wielkiej Brytanii do Rosji miał zatonąć u wybrzeży Finlandii. Złoto płynęło z Wielkiej Brytanii, ponieważ Rosjanie zamiast dolarów wzięli od Amerykanów czek, który zrealizowali w Londynie.

Te teorie spiskowe obalają zapisy archiwalne, gdzie urzędnicy carski potwierdzali wpływ do skarbu pieniędzy otrzymanych za sprzedaż Alaski. Co więcej angielski statek po swym rzekomym zatonięciu nadal figurował w brytyjskich rejestrach.

Amerykanie zrobili doskonały interes zapłacili niespełna 5 centów za hektar ziemi na Alasce. Ponadto Rosjanie wydali ponad 100 tysięcy dolarów na łapówki dla amerykańskich senatorów, by zgodzili się oni na kupno Alaski, bo większość ówczesnych amerykańskich polityków uważała, że zakup pozbawiony jest sensu. Moskwa do dzisiaj żałuje, że oddała Alaskę za bezcen.

(az)