Po złoto w żeńskim finale mistrzostw świata sztafety 4x100 m sięgnęły Brytyjki. Dina Asher-Smith, Amy Hunt, Success Eduan i Imani Lansiquot, które osiągnęły rezultat 42,05. Z kolei Geraldine di Tizio-Frey, Fabienne Hoenke, Leonie Pointet i Salome Kora ze Szwajcarii uzyskały czas 43,12, a Polki - 43,15.
Ewa Swoboda wywiezie z Birmingham dwa medale, gdyż indywidualnie była druga w biegu na 100 m, podobnie jak Skrzyszowska, która zajęła drugie miejsce w biegu na 100 m przez płotki. Wcześniej w rozmowie z PAP Swoboda podkreśla, że wierzy, że uda się wywalczyć medal w Anglii.
Wierzę w dziewczyny, wierzę w ten skład. W finale pobiegniemy o jak najlepszy wynik i uśmiechy na twarzach. Zostawmy to, co zrobiłyśmy w eliminacjach, bo już było wiele sytuacji, w których biegałyśmy blisko rekordu Polski, a przyszedł finał i wiadomo, co było – stwierdziła.
Podkreśliła, że bardzo dobrze zaprezentowała się Gajosz, która pierwszy raz biegła w tej sztafecie.
Dostałam druga pałeczkę i druga dobiegłam. Dziewczyny zrobiły dobrą robotę. Ja dałam, co miałam. To był dobry bieg – stwierdziła Swoboda. Polki były zadowolone z tego, jaka atmosfera panowała na trybunach. Fajnie, bo na biegach na 100 m nie było aż tak czuć, że to są duże zawody, a nie mityng w małym miasteczku. Jesteśmy gotowe na pełne trybuny. Wieczorem pobiegniemy o jak najlepszy wynik, o uśmiechy na twarzach – podsumowała Swoboda.
„Szczęśliwi przegrani” bez medalu. Sztafeta mężczyzn zajęła 5. miejsce
Z kolei męska sztafeta miała do finału znacznie bardziej wyboistą drogę. Polacy z wynikiem 39,17 zajęli czwarte miejsce w pierwszej serii i musieli czekać na wynik drugiego biegu. Ostatecznie uplasowali się na ósmej pozycji i awansowali do finału jako „szczęśliwi przegrani”. Największa w tym zasługa Kopcia, który biegł na ostatniej zmianie. W finale jednak męska sztafeta nie wywalczyła medalu, zajmując 5. miejsce. Jakub Lempach, Patryk Krupa, Łukasz Żak i Dominik Kopeć pobiegli o jedną setną sekundy wolniej niż w eliminacjach.
Finały sztafet 4x100 metrów kończą sobotnią sesję wieczorną ME w Birmingham.