RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Bellingham przyćmił Haalanda i Kane'a. Anglia w półfinale po absolutnym dreszczowcu

Opracowanie: Publikacja: Niedziela, 12 lipca (06:03)

Anglia pokonała Norwegię 2:1 po dogrywce (1:1, 1:1) w meczu 1/4 finału piłkarskich mistrzostw świata. Obie bramki dla zwycięzców zdobył Jude Bellingham. W półfinale mistrzowie globu z 1966 roku zmierzą się z Argentyną.

Bellingham przyćmił Haalanda i Kane'a. Anglia w półfinale po absolutnym dreszczowcu
Piłkarze Anglii po zwycięstwie nad Norwegią, zdj. SHAWN THEW /PAP/EPA
  • Zacięty mecz ćwierćfinałowy w Miami przyniósł wielkie emocje.
  • Anglia pokonała Norwegię 2:1 po dogrywce i weszła do półfinału.
  • Kto został nieoczekiwanym bohaterem i przyćmił wielkie gwiazdy?
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Piłkarze Anglii po bardzo emocjonującym spotkaniu pokonali po dogrywce 2:1 Norwegię i zostali trzecim półfinalistą mistrzostw świata. Podopieczni trenera Thomasa Tuchela po raz czwarty w historii dotarli do tej fazy turnieju.

Wcześniej do czołowej czwórki awansowali Francuzi i Hiszpanie, a stawkę nad ranem uzupełniła Argentyna, która pokonała Szwajcarię 3:1 po dogrywce.

Mecz Anglia-Norwegia był zapowiadany jako konfrontacja Erlinga Haalanda (strzelił na tych mistrzostwach siedem goli) z Harrym Kane'em (6). Obaj znakomici napastnicy nie powiększyli swojego dorobku, a przyćmił ich autor dwóch bramek Jude Bellingham.

Od początku przewagę mieli Anglicy, z której jednak niewiele wynikało. W 23. minucie z prawej strony zagrał Noni Madueke, jednak Nico O’Reilly źle przyjął piłkę. Sześć minut później przed szansą stanął Kane, ale uderzył z 20 metrów z rzutu wolnego nad poprzeczką.

Po przerwie na nawodnienie na murawę wróciła odmieniona Norwegia. W 33. minucie przy konstruowaniu akcji nie popisał się John Stones, jednak Haaland nie zorientował się, gdzie jest piłka i nie wykorzystał błędu środkowego defensora rywali.

W 35. minucie po centrze z prawej strony Juliana Ryersona lider „Wikingów” główkował z siedmiu metrów, ale wprost w Jordana Pickforda. Niebezpieczeństwo zostało zażegnane, lecz tylko na chwilę, bowiem 20 sekund później było już 1:0 dla Norwegów.

Bramkarz Anglików zagrał do Kane'a, któremu piłkę odebrał Sander Berge, a w finale akcji, pomimo asysty Ezri Konsy, pięknym strzałem lewą nogą z ostrego kąta, po którym piłka odbiła się od słupka i wpadła do siatki, popisał się Andreas Schjelderup.

Kane protestował, że był w tej sytuacji faulowany, jednak francuski arbiter Clement Turpin nie zmienił swojej decyzji.

Po objęciu prowadzenia Skandynawowie starali się pójść za ciosem. W 39. minucie nad bramką uderzył Alexander Sorloth, a za chwilę Pickford nie dał się zaskoczyć Martinowi Odegaardowi.

Zamiast podwyższenia wyniku przez Norwegów, to Wyspiarze doprowadzili do wyrównania. W drugiej minucie doliczonego czasu pierwszej połowy Anthony Gordon zagrał z lewej strony do Bellinghama, który świetnie wbiegł w pole karne i z bliska pokonał Orjana Nylanda. Był to piąty gol zawodnika Realu Madryt na tej imprezie.

 

Na początku drugiej połowy w głównej roli, raz negatywnej, wystąpił Haaland. W 53. minucie Pickford z problemami obronił jego uderzenie głową, ale 120 sekund później musiał już wyciągać piłkę z siatki.

Po kornerze bramkę zdobył Torbjorn Heggem, ale Haaland, jeszcze przed dośrodkowaniem, popchnął Elliota Andersona. Po analizie VAR sędzia trafienia nie uznał i nakazał powtórzenie rzutu rożnego.

Norwegowie wciąż byli bardzo groźni przy stałych fragmentach. W 76. minucie po kolejnej centrze z rożnego i w ogromnym zamieszaniu Kristoffer Ajer główkował w poprzeczkę.

 

W regulaminowym czasie rezultat nie zmienił się, a w trzeciej minucie dogrywki bramkę zdobyli Anglicy.

W tej sytuacji nie popisał się Nyland. Co prawda wcześniej obronił główkę Kane'a, jednak przy strzale z blisko 30 metrów Morgana Rogersa odbił piłkę przed siebie, a Bellingham uprzedził Leo Ostigarda i z sześciu metrów skierował ją do siatki.

Na drugą połowę dogrywki Norwegowie wyszli już bez Haalanda i nie byli w stanie odrobić strat. Z kolei Nyland obronił jeszcze groźne uderzenia Djeda Spence'a i Bukayo Saki.

Przed nami półfinały mundialu. "Mogą napotkać na przeszkodę, jakiej jeszcze nie mieli"
Czas: 08:35

 


Źródło: PAP
Tagi: mundial 2026
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: