Prokuratura w Warszawie dostała z Prokuratury Krajowej polecenie wszczęcia śledztwa w sprawie przecieku projektu wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Wnioskowali o to posłowie Prawa i Sprawiedliwości.

Minister sprawiedliwości - Zbigniew Ziobro /Jacek Turczyk /PAP

Wydanie polecenia wszczęcia śledztwa zapowiadał w ubiegły czwartek minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Ma ono dotyczyć wycieku materiałów z Trybunału Konstytucyjnego i niedopełnienia obowiązków przez  funkcjonariuszy publicznych, za co grozi do trzech lat więzienia.

Portal wpolityce.pl opublikował 9 marca rano dokument, który - jak napisano - jest projektem środowego orzeczenia TK. Według portalu, dokument "już od dwóch tygodni niektórzy politycy Platformy Obywatelskiej i inni przedstawiciele establishmentu III RP wzajemnie przesyłają sobie, poprawiają i komentują". Politycy PiS, odnosząc się do tych doniesień, uznali, że gdyby potwierdziło się, że TK konsultował z posłami PO projekt środowego orzeczenia, "to może być to jeden z największych skandali w historii Trybunału".

We wtorek prokuratura wszczęła postępowanie sprawdzające w sprawie przecieku wyroku Trybunału Konstytucyjnego z zawiadomienia klubu PO.Chodzi o pomówienie posłów Platformy o znajomość wyroku jeszcze przed jego wydaniem i uzgadnianie go z sędziami Trybunału. Redakcja portalu, którzy opublikował informacje, podtrzymała wszystko, co napisała. Zawiadomienie w tej sprawie datowane jest na piątek 18 marca. Podpisane jest przez wiceszefa klubu PO Andrzeja Halickiego.

Z kolei w prokuraturze okręgowej trwa już postępowanie sprawdzające z zawiadomienia prezesa Trybunału Konstytucyjnego Andrzeja Rzeplińskiego, dotyczące samego ujawnienia wewnętrznych dokumentów Trybunału.


(dp)