Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny postawił spółce Benefit Systems, która ma w Polsce kilka sieci siłowni, zarzuty. Dotyczą one nieinformowania klientów o istotnych warunkach umowy przy zakupie karnetu. "Spółce zostały jedynie postawione zarzuty. Na tym etapie naruszenie prawa nie jest przesądzone" - podkreślił Benefit Systems w komunikacie.

  • UOKiK postawił Benefit Systems poważne zarzuty dotyczące nieinformowania klientów o kluczowych warunkach umów na karnety do siłowni.
  • Spółka nie zgadza się z zarzutami, ale deklaruje współpracę z Urzędem i analizę swoich praktyk.
  • Dowiedz się, jakie praktyki zakwestionował UOKiK i jakie są przykłady skarg konsumentów - przeczytaj cały tekst!
  • Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Firma zarządza m.in. siłowniami Zdrofit, Fabryka Formy, Fitness Academy, My Fitness Place

Benefit Systems - jak poinformował w środę UOKiK - zarządza siecią klubów fitness na terenie całego kraju, m.in. pod markami Zdrofit, Fabryka Formy, Fitness Academy, My Fitness Place, FitFabric, Step One, Total Fitness, Saturn Fitness oraz Interfit Club. Ze skarg konsumenckich i analizy urzędu ma wynikać, że osoby korzystające z usług tych obiektów mogą spotykać się z nieuczciwymi praktykami rynkowymi przy zawieraniu umów na karnety sportowe. 

Prezes UOKiK postawił spółce zarzuty oraz zakwestionował stosowane przez przedsiębiorcę klauzule umowne. Za każdą z zakwestionowanych praktyk grozi kara do 10 proc. obrotu.

Ważne warunki pominięte

Urząd antymonopolowy stwierdził, że przekaz marketingowy o ofertach promocyjnych, skierowanych np. do studentów, eksponuje cenę za pierwszy miesiąc karnetów i podaje kwoty kolejnych opłat, ale pomija ważne informacje, np. o warunkach umowy, czyli 12-miesięcznym okresie zobowiązania bez prawa wcześniejszej rezygnacji.

Urząd przytoczył tu dwie promocje, tj. "SMART" i "STUDENCKA PROMKA SMART". "Klienci Benefit Systems, którzy kupują karnet online, muszą przewinąć stronę, kliknąć ikonę informacyjną lub pobrać dokument, żeby dotrzeć do tej kluczowej informacji. Co istotne, zapoznanie się z tymi warunkami nie jest wymagane, aby skorzystać z przycisku 'Kup teraz' i zawrzeć umowę" - podał UOKiK.

Cytowany w komunikacie prezes urzędu Tomasz Chróstny podkreślił, że ukrywanie istotnych ograniczeń i obowiązków umowy nie tylko narusza zaufanie klientów, ale również prawo. "Pominięcie w głównym przekazie danych tak istotnych, jak czas trwania umowy mogło wprowadzać klientów Benefit Systems w błąd i wpływać na ich decyzje o skorzystaniu z oferty" - stwierdził Chróstny.

Skargi od klientów

Urząd przytoczył skargi, które otrzymał od konsumentów, np.: "Wykupiłem karnet, który w ofercie był przedstawiony jako miesięczny abonament bez zobowiązań. (...) Dopiero po dokonaniu zakupu i pierwszym użyciu karnetu (zaledwie jeden raz), gdy próbowałem wypowiedzieć umowę, firma powołała się na zaakceptowany regulamin, w którym ukryta była klauzula o rocznym zobowiązaniu i braku możliwości rezygnacji".; "W grudniu (...) skorzystałam z promocji 'Zapłać 1 zł i trenuj do końca roku', po czym zostałam związana umową na 12 miesięcy (...), której zapisy uniemożliwiają mi wcześniejsze wypowiedzenie".

"Co więcej, na żadnym etapie ścieżki zakupowej - od prezentacji oferty, przez wybór produktu, aż po finalizację zamówienia online - konsument nie otrzymuje w sposób jasny i widoczny informacji o łącznej cenie świadczenia za karnety SMART i STUDENCKA PROMKA SMART" - zaznaczył UOKiK. Spółka miała eksponować wyłącznie cenę miesięczną i nie ujawniać należności za cały okres umowy. "Tymczasem niezbędne jest, żeby konsument otrzymał taką informację przed złożeniem zamówienia, jeśli będzie zobowiązany umową na czas określony, bez możliwości jej wcześniejszego wypowiedzenia" - ocenił urząd.

Karnety wygasnęły, opłaty zostały

Kolejny zarzut prezesa UOKiK dotyczy praktyki Benefit Systems polegającej na wysyłaniu klientom e-maili o utracie ważności karnetów na czas oznaczony. "Jest to komunikat jednoznacznie wskazujący na wygaśnięcie zobowiązania. Tymczasem w kolejnych miesiącach opłaty są dalej pobierane, bo spółka automatycznie przedłuża umowy. Wiadomość od spółki wprowadza w błąd. W jej świetle konsumenci nie mają podstaw zakładać, że po upływie wskazanego terminu umowa będzie trwać" - przekazał Urząd.

Prezes UOKiK prowadzi także postępowanie dotyczące uznania za niedozwolone postanowień umownych stosowanych przez Benefit Systems w odniesieniu do niektórych opcji karnetów sportowych. Chodzi o klauzule, które automatycznie przedłużają umowę na kolejny okres oznaczony oraz takie, które podwyższają ceny po automatycznym przedłużeniu zobowiązania.

 "Takie klauzule przerzucają na konsumentów obowiązek podjęcia działań w celu uniknięcia kontynuowania umowy i ponoszenia większych kosztów wynikających z jej przedłużenia. W przypadku braku działania zakładają milczące przyzwolenie na to, co proponuje przedsiębiorca, a to nie jest równoznaczne z wyrażeniem świadomej zgody na zobowiązanie" - zaznaczył UOKiK.

Benefit Systems odpowiada

Benefit Systems poinformował, że nie zgadza się z zarzutami przedstawionymi w skierowanych do spółki postanowieniach. 

"Spółce zostały jedynie postawione zarzuty. Na tym etapie naruszenie prawa nie jest przesądzone" - podkreślił Benefit. Spółka zadeklarowała, że będzie ściśle współpracować z Urzędem. Do czasu wydania ostatecznej decyzji spółka podejmie wszelkie niezbędne kroki nakierowane nie tylko na wyjaśnienie sprawy, ale też na przeanalizowanie swoich działań i standardów stosowanych wobec konsumentów, których traktuje priorytetowo - zaznaczył Benefit. 

UOKiK przypomniał, że prowadzone są także dwa postępowania wyjaśniające w sprawie spółek: CityFit z siedzibą w Warszawie oraz WellFitness z siedzibą we Wrocławiu. Również w tych przypadkach - z uwagi na otrzymywane sygnały konsumenckie - Urząd ma sprawdzić, jak sieci fitness informują o warunkach umów i zasadach ich przedłużania.