Policja i strażacy w Zabrzu wznawiają dziś poszukiwania mężczyzny, który na oczach rodziny zniknął pod taflą wody. Wczoraj z powodu burzy akcję ratowniczą przerwano.

Policja i strażacy w Zabrzu wznawiają dziś poszukiwania mężczyzny, który na oczach rodziny zniknął pod taflą wody. Wczoraj z powodu burzy akcję ratowniczą przerwano.
Zalew, na którym zaginął mężczyzna /Policja w Zabrzu /Policja

Ojciec był nad stawem z 14-letnim synem, 6-letnią córką oraz matka dzieci. W pewnym momencie postanowił przepłynąć z 6-latką na drugi brzeg.

Mężczyzna wziął na plecy swoją córką i zaczął płynąć. Ale po pewnym czasie stracił siły i zniknął pod wodą - mówi Agnieszka Żyłka z policji w Zabrzu.

14-latek oraz świadek zdarzania wskoczyli do wody i wyciągnęli 6-latkę na brzeg, ale ojca już nie znaleźli. Na miejsce natychmiast przyjechali strażacy. Wezwano też płetwonurków. Po dwóch godzinach, z powodu burzy w tym rejonie, poszukiwania jednak przerwano. Dziś będą wznowione. Akcja poszukiwawcza jest trudna, bo to zalane stare, pokopalniane wyrobisko, gdzie na dnie jest mnóstwo zagłębień, wodnej roślinności oraz mułu.

Policja wstępnie ustaliła, że rodzice dzieci pili na brzegu alkohol.

(az)