Nie żyje 2-miesięczna dziewczynka, ciężko ranna w wypadku w Giżycach. Dwa dni temu w dziecięcy wózek na przejściu dla pieszych uderzył samochód. Dziecko, które zostało przewiezione śmigłowcem do Centrum Zdrowia Dziecka, zmarło dziś w nocy.

Nie żyje 2-miesięczna dziewczynka, ciężko ranna w wypadku w Giżycach. Dwa dni temu w dziecięcy wózek na przejściu dla pieszych uderzył samochód. Dziecko, które zostało przewiezione śmigłowcem do Centrum Zdrowia Dziecka, zmarło dziś w nocy.
Nie udało się uratować życia niemowlęcia z Giżyc /TVN24/x-news /


Niemowlę po wypadku zostało przetransportowane do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Od początku mówiono o poważnych obrażeniach. Lekarzom nie udało się uratować życia dziewczynki.

Wobec sprawcy potrącenia, 31-letniego mieszkańca Sochaczewa zastosowano dozór policyjny i poręczenie majątkowe. Mężczyzna przyznał się do winy.

Przyczyną wypadku było prawdopodobnie znaczne przekroczenie dopuszczalnej prędkości.

Kierowcy za nieumyślne spowodowanie śmierci na drodze grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.

W środę policja informowała, że do potrącenia wózka z dwumiesięcznym niemowlęciem doszło w chwili, kiedy matka schodziła już z jedynego w Giżycach przejścia dla pieszych.

Policjanci ocenili, że miejsce, gdzie doszło do wypadku jest bardzo dobrze i czytelnie oznakowane - przejście, na którym kierowca skody potrącił wózek znajduje się naprzeciwko szkoły podstawowej, na prostym odcinku drogi wojewódzkiej nr 577 Sochaczew-Płock. Ani samego przejścia, ani sygnalizujących je znaków nic nie zasłania.

Tak o okolicznościach wypadku w Giżycach dwa dni mówiła policja oraz świadkowie.


(j.)