Węgierskie władze oficjalnie potwierdziły przyznanie azylu politycznego kilku osobom z Polski, w tym byłemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze. Decyzja Budapesztu wywołała burzę. Węgierski minister spraw zagranicznych Peter Szijjarto uzasadnił ten krok obawą o stan demokracji i praworządności w Polsce.

  • Węgry przyznały azyl polityczny kilku osobom z Polski, w tym Zbigniewowi Ziobrze i Marcinowi Romanowskiemu.
  • Węgierski szef MSZ Peter Szijjarto uzasadnia decyzję obawą o prześladowania polityczne w Polsce.
  • Ziobro i Romanowski są podejrzani o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i nieprawidłowości przy Funduszu Sprawiedliwości.
  • Polska prokuratura i sądy prowadzą wobec nich postępowania, wydano Europejskie Nakazy Aresztowania.
  • Węgry odmówiły wydania Romanowskiego, powołując się na jego status uchodźcy.
  • Polska nie otrzymała oficjalnej informacji od władz węgierskich w sprawie Ziobry.
  • Rząd polski rozważa zaskarżenie decyzji Budapesztu na forum sądów europejskich.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

W poniedziałek węgierski minister spraw zagranicznych Peter Szijjarto potwierdził, że Budapeszt przyznał azyl polityczny kilku osobom z Polski, które - według węgierskich władz - byłyby w swoim kraju narażone na prześladowania polityczne. Wśród nich znalazł się były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, który od miesięcy pozostaje poza granicami Polski i jest jednym z głównych podejrzanych w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. 

Szijjarto podczas konferencji prasowej nie podał nazwisk osób, które uzyskały azyl, jednak informacje te potwierdzili wcześniej obrońcy Ziobry. Sam polityk wystąpił także o ochronę międzynarodową dla swojej żony, Patrycji Koteckiej. 

Zarzuty wobec Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego

Zbigniew Ziobro jest podejrzany o popełnienie 26 przestępstw, w tym kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, ustawianie konkursów na wielomilionowe dotacje z Funduszu Sprawiedliwości oraz nadużywanie uprawnień dla korzyści majątkowych i politycznych. Prokuratura zarzuca mu także wydawanie poleceń łamania prawa swoim podwładnym. 

Podobne zarzuty ciążą na byłym wiceministrze sprawiedliwości Marcinie Romanowskim, który również uzyskał status uchodźcy na Węgrzech. W grudniu 2024 roku Sąd Okręgowy w Warszawie wydał za nim Europejski Nakaz Aresztowania, jednak węgierskie władze odmówiły jego wydania, powołując się na przyznaną ochronę międzynarodową.

Reakcje polskich władz i dalsze kroki

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało, że nie otrzymało oficjalnej informacji od strony węgierskiej w sprawie przyznania azylu Zbigniewowi Ziobrze. Rzecznik MSZ podkreślił, że dotychczasowe doniesienia opierają się jedynie na wpisach w mediach społecznościowych i informacjach prasowych. 

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiedział, że jeśli Węgry przyznają azyl Ziobrze, rząd polski rozważy zaskarżenie tej decyzji na forum sądów europejskich. Podkreślił, że sprawa ma charakter precedensowy i może wpłynąć na przyszłą współpracę prawną w ramach Unii Europejskiej.

Stan praworządności w Polsce pod lupą Węgier

Węgierski szef dyplomacji Peter Szijjarto w ostrych słowach skomentował sytuację w Polsce, twierdząc, że "demokracja i praworządność w naszym kraju są zagrożone i znajdują się w kryzysie". Wskazał także na sytuację w polskich mediach publicznych, które - jego zdaniem - są "praktycznie okupowane". 

Szijjarto podkreślił, że każdy wniosek o azyl jest rozpatrywany indywidualnie, zgodnie z przepisami węgierskimi i unijnymi, a decyzje podejmowane są po dokładnej analizie sytuacji wnioskodawców.