"To wspaniała wiadomość. Walczyliśmy wszyscy razem i marzyliśmy o tym dniu, kiedy będzie uwolniony" - tak o wypuszczeniu na wolność Andrzeja Poczobuta mówił w Radiu RMF24 Paweł Łatuszka, były ambasador Białorusi w Polsce. Sugerował też, że Poczobut powinien dostać co najmniej kilkanaście dni na dojście do siebie, zanim zacznie pokazywać się publicznie.

"Łukaszenka nie zaprzestaje represji"

Paweł Łatuszka zwracał uwagę, że choć uwolnienie Andrzeja Poczobuta to wspaniała wiadomość, nie powinniśmy zapominać o tym, że białoruski reżim nadal prześladuje opozycję. 

Nadal na Białorusi pozostaje co najmniej 850 więźniów politycznych. Łukaszenka nie zaprzestaje represji. Aresztuje, zatrzymuje, są wydawane wyroki polityczne - opisywał lider białoruskiej opozycji w Polsce.

Teraz najważniejszym zadaniem jest zaprzestanie represji, żeby ta karuzela się zakończyła. Inaczej to będzie po prostu handel - dodał, odnosząc się do faktu, że Poczobut został uwolniony w ramach wymiany więźniów. 

"Wyglądało to nieciekawie"

Łatuszka nie chciał wprost odpowiedzieć na pytanie, jakie plany na najbliższy czas może mieć Andrzej Poczobut. Odwołał się tutaj do doświadczeń z uwalnianymi do tej pory więźniami białoruskiego reżimu. Jak mówił, "opieka socjalna, opieka psychologów jest bardzo wskazana". Sugerował też, że każda osoba w takiej sytuacji potrzebuje czasu na dojście do siebie. 

Mieliśmy sytuacje, kiedy od razu proszono więźniów politycznych o komentarze, konferencje prasowe i wyglądało to nieciekawie - przyznał lider białoruskiej opozycji w Polsce. Jak wyjaśnił, więźniowie często przez długi czas byli izolowani - również od jakichkolwiek niezależnych od reżimu wiadomości. Nagłe wyjście do mediów ze świadomością tego, jak duże ma się luki informacyjne, może być dla takich osób trudne i obciążające psychicznie. 

Trzeba dać kilkanaście dni, żeby człowiek doszedł do siebie - podkreślał gość Radia RMF24. 

"Nie wierzę, że Łukaszenka jest w stanie przejść na inną stronę"

Michał Zieliński pytał też swojego gościa o zapowiedzi Łukaszenki, który chciałby się spotkać z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Czy tego typu sygnały - tak jak dzisiejsza wymiana więźniów - mogą oznaczać jakąkolwiek istotną zmianę w białoruskiej polityce i zbliżenie do krajów zachodnich?

Łukaszenka ma najgorszy poziom podmiotowości. On sprzedał politykę zagraniczną i wojskową w interesach Rosji - ocenił ostro Łatuszka. Nie odpowiada interesom narodowym Białorusi kontynuowanie agresji przeciwko Ukrainie, wsparcie tej agresji nie odpowiada interesom Białorusi, hybrydowa wojna w stosunku do sąsiadów - wyliczał były ambasador Białorusi w naszym kraju. 

Nie wierzę w to, że Łukaszenka jest w stanie przejść na inną stronę. Nigdy nie przeszedł w ciągu 32 lat jego rządów i teraz tym bardziej nie przejdzie. To będzie po prostu handel, żeby przetrwać ten ciężki czas dla jego gospodarki - podsumował gość Radia RMF24.

Po jeszcze więcej informacji odsyłamy Was do naszego internetowego Radia RMF24

Słuchajcie online już teraz!

Radio RMF24 na bieżąco informuje o wszystkich najważniejszych wydarzeniach w Polsce, Europie i na świecie.