W każdej normalnej firmie człowiek musi przedstawić rachunek, fakturę, paragon. A w Sejmie hulaj dusz piekła nie ma - stwierdził Konrad Piasecki podczas rozmowy z Tomaszem Nałęczem. To, co usłyszał w odpowiedzi od swojego gościa, zabrzmiało co najmniej dziwnie. Że Sejm to nie jest normalna firma, że tak funkcjonują parlamenty na całym świecie, no może z wyjątkiem Korei Północnej.
W parlamencie - jak stwierdził Tomasz Nałęcz - funkcjonuje taka zasada, która marzyłaby się mu w całym państwie. Że jak przychodzę do urzędu, to nie muszę każdej swojej czynności udokumentować stosownym zaświadczeniem, stosownym papierkiem, tylko składam oświadczenie, jak zostanę złapany na nieuczciwości to... mi tak dokładają, że spodni szukam kilometry od miejsca tej kary.
PRZECZYTAJ CAŁY KONTRWYWIAD RMF FM Z TOMASZEM NAŁĘCZEM
Dziwne mi się to wszystko wydaje - skonkludował Konrad Piasecki. A co Wy na to? Czekamy na Wasze opinie. Wpisujcie je w komentarzach.