Rząd przyjął projekty ustaw wprowadzających reformę edukacji, w tym zmieniających strukturę szkół w Polsce, m.in. likwidujących gimnazja. Chodzi o dwa projekty ustaw: Prawo Oświatowe i Przepisy wprowadzające Prawo Oświatowe.

Premier Beata Szydło na konferencji prasowej /Radek Pietruszka /PAP

Chcę powiedzieć jasno i wyraźnie: Jesteśmy przygotowani do przeprowadzenia tej reformy - poinformowała premier Beata Szydło na konferencji prasowej po wtorkowym posiedzeniu rządu.

To, że dzisiaj Rada Ministrów przyjęła te projekty ustaw, jest dowodem na to, że nie tylko jesteśmy zdeterminowani, ale uruchamiamy cały proces w tej chwili już legislacyjny. Projekt ustawy zostanie skierowany do Sejmu. Wierzę w to głęboko, że zostanie bardzo dobrze ten proces w Sejmie przeprowadzony i też, że Sejm będzie poczuwał się do tej współodpowiedzialności za przyszłość polskiej szkoły - powiedziała. Mamy pieniądze zabezpieczone w budżecie. Pani minister Zalewska jest przygotowana organizacyjnie do przeprowadzenia tej reformy - dodała.

Przygotowaliśmy pełną informację na temat wprowadzanych zmian. O te zmiany będziecie mogli państwo pytać w kuratorach, zobowiązani zostaną wojewodowie, kuratorzy do organizowania spotkań - powiedziała Szydło.

Dodała, że rodzice będą też mogli pytać o zmiany "w każdej szkole". Do każdej szkoły zostanie dostarczony pakiet informacyjny, o który rodzice mogą pytać, mogą tam zasięgać pełnej informacji - powiedziała premier.

Podkreśliła, że wprowadzane zmiany "to nasza wspólna współodpowiedzialność". Nie tylko za polską szkołę, nie tylko za polską edukację i naukę, ale za polską, za naszą wspólną przyszłość, bo od tego jak ta szkoła będzie funkcjonowała (...) zależy przyszłość Polski - powiedziała premier.

Zalewska: Będą dodatkowe oddziały i dodatkowe etaty

To jest 900 milionów wprost na skutki reformy. Pojawia się 5 tysięcy dodatkowych oddziałów, dodatkowe etaty. Jednocześnie mamy pieniądze, ponad 300 mln zł wprost dedykowanych i 168 mln zł w rezerwie budżetowej na dostosowanie - powiedziała Zalewska na wspólnej konferencji prasowej z premier Beatą Szydło.

Jak mówiła, pieniądze zostaną wykorzystane m.in. "na przekształcenia w szkole branżowej czy stworzenie oddziałów przygotowawczych". To jest miejsce do kształcenia dzieci obcokrajowców - wyjaśniała Zalewska.

Zdaniem minister edukacji, reforma oświaty nie powinna wywołać zwolnień wśród nauczycieli. Dodała również, że w ministerstwie trwają działania, które mają ochronić nauczycieli przed niżem demograficznym.

Mam przeświadczenie, że wszystkie możliwe elementy, które zabezpieczają nauczyciela, zostają wprowadzane. Mam tu silne wsparcie związków zawodowych - dodała.

Będą rozmowy z samorządowcami i związkowcami

Jak poinformowała, 18 listopada będzie pierwsze spotkanie zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty. W zespole zasiadać mają m.in. przedstawiciele samorządów i związkowcy, dyskutować ma on nad zasadami wynagrodzenia, statusu i awansu zawodowego nauczycieli. Członkowie zespołu mają dyskutować ma nad zasadami dotyczącymi wynagrodzenia, statusu i awansu zawodowego pracowników oświaty.

Podczas konferencji Zalewska powiedziała, że bardzo często spotyka się z przedstawicielami Związku Nauczycielstwa Polskiego, Forum Związków Zawodowych i Sekcją Krajową Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność".

18 listopada będziemy mieć okazję dyskutować, dlatego, że 18 listopada jest pierwsze posiedzenie zespołu powołanego dzięki pani premier i za przyzwoleniem pani premier, zespołu przy ministrze edukacji, który będzie właśnie zajmował się wynagrodzeniem nauczyciela - poinformowała minister edukacji.

My skutecznie i systematycznie od grudnia tamtego roku realizujemy krok po kroku wszystkie postulaty związków zawodowych - zaznaczyła.

Na 19 listopada zaplanowana jest w Warszawie manifestacja organizowana przez ZNP pod hasłem: "Nie dla chaosu w szkole".

Premier Beata Szydło pytana była zaś o to, czy spotka się Sekcją Krajową Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność, zaapelowała do szefowej rządu o takie pilne spotkanie. Oświatowa "S" na spotkaniu chce przedyskutować propozycje dotyczące pakietu osłonowego dla nauczycieli gimnazjów, w zawiązku z zapowiedzianą likwidacją tych szkół.

Premier zadeklarowała, że jest otwarta na dialog. Myślę, że pani minister zaprosi przedstawicieli tej Sekcji i wtedy ja, jeśli tylko będę miała czas, to oczywiście również będę się spotykać i rozmawiać - powiedziała.

Likwidacja gimnazjów i nie tylko

Zgodnie z projektami w miejsce obecnie istniejących szkół mają być: 8-letnia szkoła podstawowa, 4-letnie liceum i 5-letnie technikum oraz dwustopniowe szkoły branżowe. Gimnazja mają zostać zlikwidowane.

Zmiany miałyby rozpocząć się od roku szkolnego 2017/2018. Wówczas uczniowie kończący w roku szkolnym 2016/2017 klasę VI szkoły podstawowej staną się uczniami VII klasy szkoły podstawowej; nie będzie rekrutacji do I klasy gimnazjum. Obecni uczniowie klas I gimnazjów są ostatnim rocznikiem uczących się w nim.

Wprowadzenie branżowej szkoły I stopnia, w miejsce zasadniczej szkoły zawodowej, planowane jest od 1 września 2017 roku. Wprowadzenie branżowej szkoły II stopnia dla absolwentów branżowej szkoły I stopnia rozpocznie się od roku szkolnego 2020/2021.

Zmiany w liceach ogólnokształcących i technikach zapoczątkowane mają być od roku szkolnego 2019/2020, a zakończyć się w roku szkolnym 2023/2024.

Na zakończenie 8-letniej szkoły podstawowej uczniowie będą pisać egzamin ósmoklasisty. Ma on obejmować trzy przedmioty obowiązkowe dla wszystkich uczniów: polski, matematykę i język obcy oraz egzamin z jeszcze jednego przedmiotu do wyboru spośród: biologii, chemii, fizyki, geografii i historii. Wynik z egzaminu będzie miał wpływ na przyjęcie do szkoły ponadpodstawowej.

W okresie przejściowym, czyli latach szkolnych 2018/2019, 2019/2020 i 2020/2021 egzamin będzie obejmował tylko przedmioty obowiązkowe. Egzamin z przedmiotu dodatkowego po raz pierwszy przeprowadzony zostanie w roku szkolnym 2021/2022.

(az)