Projekt ustawy o zawodzie psychologa wywołał burzę w środowisku specjalistów. Usunięcie psychoterapii z wykazu świadczeń psychologicznych - decyzja podjęta przez sejmowe komisje - zdaniem psycholożki i psychoterapeutki dr Marty Siepsiak z Uniwersytetu SWPS w Warszawie może znacząco obniżyć standardy pomocy psychologicznej w Polsce. Według niej najwięcej stracą na tym pacjenci, którzy mogą mieć trudności z oceną kompetencji osób prowadzących psychoterapię. Z kolei psycholog i psychoterapeutka Anna Kazuła uważa, że zmiany nie zamieszają w głowie pacjentom. Według niej będzie bardziej przejrzyście.

  • Projekt ustawy o zawodzie psychologa nie uwzględnia psychoterapii jako świadczenia psychologicznego.
  • Psychologowie z wieloletnim wykształceniem będą musieli zdobywać uprawnienia do psychoterapii na takich samych zasadach jak osoby z innych dziedzin.
  • Zmiana może doprowadzić do obniżenia standardów psychoterapii i utrudnić pacjentom ocenę kwalifikacji terapeutów.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

 

Podczas drugiego czytania w Sejmie rządowego projektu ustawy o zawodzie psychologa oraz samorządzie zawodowym psychologów, większość klubów parlamentarnych wyraziła poparcie dla dokumentu. Wyjątkiem był klub PiS, który zapowiedział brak poparcia w obecnym kształcie. Największe kontrowersje wzbudziła decyzja sejmowych komisji zdrowia oraz polityki społecznej i rodziny, które usunęły psychoterapię z wykazu świadczeń psychologicznych.

Propozycję przywrócenia psychoterapii do katalogu świadczeń psychologa zgłosiła posłanka Marcelina Zawisza. Jednak poprawka została odrzucona przez komisje.

Psychologowie alarmują: Pacjenci mogą stracić najwięcej

Dr Siepsiak podkreśla, że psychoterapia od 25 lat była integralną częścią zawodu psychologa, wpisaną w ustawę z 2001 roku. Zwraca też uwagę, że psychoterapia powinna być prowadzona przez osoby posiadające wiedzę z zakresu psychologii klinicznej, opartą na naukowych podstawach. Jej zdaniem, obecna zmiana prowadzi do sytuacji, w której psychologowie będą musieli zdobywać uprawnienia do psychoterapii na takich samych zasadach jak osoby z zupełnie innych dziedzin, np. po studiach z politologii czy muzyki.

To tak, jakby onkologowi pozwolić stosować chemioterapię, ale tylko w ramach innego zawodu - chemioterapeuty, którym może zostać również osoba stosująca terapie alternatywne, np. homeopatię - wyjaśniła.

Ryzyko obniżenia standardów i chaos dla pacjentów

Badaczka wskazuje, że po wejściu w życie ustawy w obecnej formie, pacjent nie będzie miał pewności, czy korzysta z pomocy wysoko wykwalifikowanego psychologa z wieloletnim doświadczeniem, czy osoby po krótkim kursie psychoterapii. Obie grupy będą miały ten sam status zawodowy, co może prowadzić do dezorientacji i ryzyka korzystania z usług osób nieposiadających wystarczającej wiedzy.

Dr Siepsiak podkreśla, że psychologowie są zobowiązani do stosowania metod potwierdzonych naukowo, a ich wykształcenie obejmuje m.in. psychopatologię i analizę badań naukowych. Ograniczenie ich kompetencji może skutkować obniżeniem jakości świadczonej pomocy.

Ustawa ma uporządkować zawód

Projekt ustawy o zawodzie psychologa ma na celu uporządkowanie sytuacji prawnej tej profesji. Dotychczasowa ustawa z 2001 roku nie była skuteczna, a samorząd psychologów nie został powołany. Nowy projekt przewiduje utworzenie samorządu zawodowego, rejestru psychologów oraz określenie zasad wykonywania zawodu. 

Zmiany w ustawie mogą mieć daleko idące konsekwencje dla systemu ochrony zdrowia psychicznego w Polsce. Dr Siepsiak wskazuje, że rozdzielenie psychologii i psychoterapii jest sztuczne i nie znajduje odzwierciedlenia w rozwiązaniach stosowanych w krajach anglosaskich, gdzie psychologowie kliniczni prowadzą również psychoterapię.

Zmiana nie zamiesza w głowie pacjentom? "Jest dokładnie przeciwnie"

Po publikacji tekstu otrzymaliśmy wiele głosów dotyczących proponowanych zmian. Tak komentuje je Anna Kazuła, psycholog, certyfikowana psychoterapeutka, superwizorka aplikantka psychoterapii PSPI, koordynatorka zespołu psychologów i psychoterapeutów oddziałów psychiatrycznych dziennych CMG w Bydgoszczy: "Wykreślenie psychoterapii z katalogu świadczeń psychologicznych nie miesza rzeczywistości pacjentom. Jest dokładnie przeciwnie. Psycholog w czasie studiów psychologicznych nie uczy się prowadzić psychoterapii. Takich umiejętności nie nabywa nawet podczas specjalizacji z psychologii klinicznej. Oddziaływania psychologiczne obejmują szereg czynności, ale nie jest to psychoterapia". 

"To właśnie umieszczenie psychoterapii w katalogu świadczeń psychologicznych sprawia, że pacjenci nie rozumieją różnic między oddziaływaniem psychologicznym a psychoterapeutycznym. To powoduje, że pacjent zwraca się do psychologa o psychoterapię, myśląc, że psycholog to psychoterapeuta. W rzeczywistości psycholog, jeśli nie jest dodatkowo wyszkolony w psychoterapii, nie pomoże. Samo szkolenie w zakresie psychoterapii trwa w zależności od podejścia od 4 do 10 lat. Najczęściej około 7 lat. Wmieszanie psychoterapii w oddziaływania psychologiczne jest podtrzymaniem chaosu. Walczą o to w zdecydowanej większości psychologowie, którzy nie są psychoterapeutami" - podkreśla Kazuła.