Parlament Europejski poinformował dziś, że powołał komisję śledczą, która zajmie się używaniem "oprogramowania szpiegowskiego Pegasus i podobnego" przez rządy państw UE. Komisja zbada, czy system był wykorzystywany do celów politycznych, np. przeciwko dziennikarzom, politykom i prawnikom.

"38-osobowa ‘Komisja śledcza do zbadania sprawy używania oprogramowania szpiegowskiego Pegasus i podobnego’ zbada domniemane naruszenia prawa UE w związku z używaniem oprogramowania inwigilacyjnego m.in. przez Węgry i Polskę" - głosi komunikat PE.

"Kadencja komisji śledczej (art. 208) wynosi 12 miesięcy i może być dwukrotnie przedłużona o okresy trzymiesięczne. (...) Komisja śledcza bada przypadki domniemanego naruszenia lub niewłaściwego administrowania przy wdrażaniu prawa UE" - informuje PE w oświadczeniu.

Problem światowy

Wcześniej w czwartek w Parlamencie Europejskim odbyło się wysłuchanie publiczne w sprawie "skandalu dotyczącego oprogramowania szpiegującego Pegasus i jego wpływu na demokrację w Unii Europejskiej". Uzgodniono, że niewłaściwe użycie oprogramowania szpiegowskiego nie jest problemem polskim i węgierskim, a ogólnoeuropejskim i światowym.

W środę poinformowano o wszczęciu śledztwa w sprawie Pegasusa przez Parlament Europejski.

Pod koniec grudnia agencja Associated Press podała, powołując się na ustalenia grupy Citizen Lab, że za pomocą oprogramowania Pegasus, opracowanego przez izraelską spółkę NSO Group Technologies, inwigilowani byli adwokat Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek, a także senator KO Krzysztof Brejza w czasie, gdy w 2019 roku był szefem sztabu wyborczego KO.