Na korepetycje nie można składać reklamacji – uznał lubelski sąd i odrzucił skargę matki, która polonistkę obwiniała o słaby wynik jej syna na maturze. Kobieta domagała się od nauczycielki ponad dwóch tysięcy złotych.

Korepetycje z polskiego były kosztowne - 80 złotych za dwugodzinne spotkanie. Dodatkowe lekcje dotyczyły prezentacji na ustnej maturze. Mimo dodatkowych lekcji licealiście nie poszło najlepiej. Sąd uznał jednak, że nie można o to winić polonistki.

Zwrotu dwóch tysięcy złotych wydanych na lekcje domaga się matka maturzysty z Lublina. Pieniądze oddać ma nauczycielka, która udzielała jej synowi korepetycji z języka polskiego. Matka ucznia twierdzi, że jej syn uzyskał zbyt mało punktów na maturze. czytaj więcej

Zdaniem wielu prawników, cała sprawa to absurd. - Tu trzeba wziąć pod uwagę, że nauczycielka przez jakiś czas żyła z piętnem, że być może rzeczywiście zrobiła coś źle - mówi zbulwersowana prawniczka. Skarżąca nauczycielkę matka będzie teraz musiała pokryć koszty postępowania sądowego – około 600 złotych.