​W piątkowe popołudnie i wieczór przez Wielkopolskę przeszły gwałtowne nawałnice niosąc ze sobą intensywne opady deszczu oraz porywisty wiatr. Strażacy odnotowali ponad 240 interwencji. W Lesznie powalone drzewo przygniotło nastolatka. W mieście tym nawałnica przerwała też pokazy lotnicze. Z kolei w Nowym Tomyślu doszło do zalania szpitala. Zła sytuacja jest także w Lubuskim. Tam strażacy również interweniowali ponad 200 razy.

  • Ponad 240 interwencji strażaków w całej Wielkopolsce w związku z burzami i nawałnicami.
  • Strażacy z lubuskiego też mieli pełne ręce roboty.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

W piątkowy wieczór przez Wielkopolskę przetoczył się front burzowy, który przyniósł ze sobą intensywne opady deszczu i bardzo silny wiatr. Służby ratunkowe miały pełne ręce roboty. Jak dowiedział się dziennikarz RMF FM Beniamin Kubiak-Piłat, do godziny 20:00 strażacy interweniowali ponad 240 razy.

Najbardziej poszkodowane powiaty

Najtrudniejsza sytuacja panowała w zachodniej części regionu. W powiecie kościańskim strażacy wyjeżdżali do akcji aż 67 razy, w nowotomyskim - 49, w międzychodzkim - 45, a w grodziskim - 28. W wielu miejscach żywioł powodował znaczne utrudnienia w ruchu drogowym, a także uszkodzenia infrastruktury.

Dramatyczne wydarzenia w Lesznie

Szczególnie groźnie było w Lesznie, gdzie burza spowodowała poważny wypadek. Na ulicy Grunwaldzkiej powalone przez wiatr drzewo przygniotło nastolatka. Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe, a poszkodowany został przekazany pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego.

Burza wymusiła także przerwanie pokazów lotniczych Antidotum, które odbywały się na leszczyńskim lotnisku. Organizatorzy podjęli decyzję o ewakuacji publiczności ze względów bezpieczeństwa.

Zalane szpitale i wsparcie sąsiednich powiatów

Intensywne opady deszczu spowodowały zalanie ulic i budynków w wielu miejscowościach. W Nowym Tomyślu woda zaczęła dostawać się do pomieszczeń szpitalnych, a podobna sytuacja miała miejsce w Międzychodzie, gdzie zalane zostały także ulice wokół szpitala. W związku z dużą liczbą zgłoszeń, strażacy z powiatu międzychodzkiego otrzymali wsparcie od kolegów z sąsiedniego powiatu szamotulskiego.

Działania ratowników koncentrują się przede wszystkim na usuwaniu powalonych drzew, gałęzi, zabezpieczaniu miejsc, w których przeszły anomalie pogodowe, również wypompowywaniu wody z zalanych ulic.

Burze nad Lubuskiem

Piątkowe popołudnie i wieczór również w województwie lubuskim upłynęły pod znakiem gwałtownych burz, którym towarzyszył silny wiatr i intensywne opady deszczu. Strażacy interweniowali ponad 200 razy, usuwając skutki nawałnicy. Choć obyło się bez poważnych obrażeń, mieszkańcy regionu musieli zmierzyć się z powalonymi drzewami, uszkodzonymi liniami energetycznymi i chwilowymi przerwami w dostawie prądu.

Najwięcej interwencji odnotowano w powiatach strzelecko-drezdeneckim oraz gorzowskim, gdzie wiatr i deszcz były szczególnie intensywne.

Powalone drzewa i uszkodzenia mienia

Zdecydowana większość zgłoszeń dotyczyła usuwania połamanych konarów i powalonych przez wiatr drzew. W wielu miejscach utrudniały one ruch drogowy, blokowały chodniki oraz uszkadzały ogrodzenia i elementy infrastruktury.

Do najbardziej niebezpiecznego zdarzenia doszło w miejscowości Gościm, gdzie drzewo przewróciło się na przyczepę kempingową. Przebywający w środku starszy mężczyzna doznał na szczęście jedynie drobnych zadrapań.

Przerwy w dostawie prądu

Burzom towarzyszyły również liczne awarie energetyczne. Enea Operator poinformowała o 21 awariach na terenie Gorzowa Wielkopolskiego oraz 12 w rejonie Zielonej Góry. Usuwanie usterek może potrwać do późnych godzin wieczornych, a nawet nocnych. Mieszkańcy wielu miejscowości muszą liczyć się z czasowymi przerwami w dostawie energii elektrycznej.