Zdaniem wielu ekspertów to właśnie zmniejszenie produkcji jest jednak koniecznym warunkiem skutecznej restrukturyzacji branży, która w ostatnich latach ma coraz większe problemy. Tyle że napotkałoby to gwałtowny sprzeciw górniczych związków, o czym rok temu przekonał się rząd Ewy Kopacz.
Jak podaje dziennik, na koniec listopada 2015 r. na zwałach przy kopalniach zalegało 5,9 mln ton węgla, a branża po trzech kwartałach miała 1,8 mld zł strat.
Cały artykuł w najnowszym wydaniu gazety.
Rzeczpospolita