Dzień po tym, jak potwierdziło się, że John Kerry będzie rywalem George’a Busha w wyścigu po prezydenturę, ten przystąpił do kontrataku. Jednak już pierwsza seria reklam telewizyjnych wzbudziła poważne kontrowersje.

Kontrowersje wywołał spot, w którym pokazano ruiny wieżowców World Trade Center w Nowym Jorku bezpośrednio po ataku z 11 września 2001 roku i akcję ratunkową, z wynoszeniem ze zgliszcz ciał zabitych. W tle nadano krótki komentarz: Silne przywództwo w czasach zmian.

Reklamówka ukazuje George'a W Busha jako człowieka, który skutecznie prowadził kraj przez trzy lata gospodarczej huśtawki i obaw przed terrorystami.

Niektóre rodziny ofiar oraz szefowie związku strażaków - głównych uczestników akcji ratunkowej - zaprotestowały przeciw - jak to określono - eksploatowaniu tragedii dla potrzeb politycznych.

Telefoniczne gratulacje, które George W. Bush złożył Johnowi Kerry'emu po jego zwycięstwie w „superwtorek”, były ostatnim gestem kurtuazji między głównymi rywalami do fotela prezydenckiego. Teraz zaczęła się prawdziwa walka... czytaj więcej

O kontrowersjach wokół kampanii George’a Busha, posłuchaj w relacji waszyngtońskiego korespondenta RMF Grzegorza Jasińskiego:

Najbliższych 8 miesięcy zapowiada się więc niezwykle gorąco. Dowodem tego jest pierwszy sondaż przeprowadzony po tym, jak John Kerry zdobył nominację demokratów na kandydata na prezydenta. Z badania zleconego przez agencję Associated Press wynika, że Kerry mógłby w tym momencie liczyć na 45 procent głosów. To zaledwie o jeden procent mniej niż obecnie urzędujący prezydent George W. Bush.

10:40