Europejski Trybunał Praw Człowieka zakazuje polskim władzom utrudniania objęcia urzędów przez wybranych przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego. To odpowiedź na oficjalną odmowę dopuszczenia do orzekania, jaką czworo sędziów otrzymało od prezesa Trybunału.

  • Europejski Trybunał Praw Człowieka nakazał polskim władzom nieutrudnianie objęcia urzędów przez czterech sędziów wybranych przez Sejm do Trybunału Konstytucyjnego.
  • Skarga do Trybunału została złożona po oficjalnej odmowie dopuszczenia sędziów do orzekania przez prezesa TK Bogdana Święczkowskiego.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl

Europejski Trybunał Praw Człowieka, do którego czwórka sędziów zwróciła się ze skargą na Polskę, udzielił im tzw. zabezpieczenia. ETPCz zwrócił się oficjalnie do wszystkich władz w Polsce o powstrzymanie się od utrudniania skarżącym podjęcia obowiązków sędziowskich jako sędziów Trybunału Konstytucyjnego. 

Jak podkreślają sami sędziowie, zabezpieczenie jest natychmiast skuteczne i wykonalne, jest także wiążące dla wszystkich władz RP w tym także dla prezesa Trybunału Konstytucyjnego.

ETPCz zwrócił się także do polskiego rządu o udzielenie mu informacji na temat sytuacji skarżących sędziów w terminie do 20 maja.

Decyzja prezesa TK

Decyzja zapadła we wtorek. Dzień wcześniej prezes TK Bogdan Święczkowski oficjalnie odmówił przydzielenia czwórce sędziów obowiązków.

"Jestem zmuszony wstrzymać się z podejmowaniem działań zmierzających do objęcia przez pana urzędu" - tak po kilku tygodniach Prezes Trybunału Konstytucyjnego odpowiedział na pisma czwórki sędziów, czekających na umożliwienie im podjęcia pracy. 

Bogdan Święczkowski pisze, że według prezydenta ślubowania złożone w Sejmie nie mogą być uznane za prawnie skuteczne. Prezes Trybunału przypomina też, że w tej sprawie Karol Nawrocki złożył wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego o to, kto ma przyjmować ślubowania, a taki wniosek z mocy prawa powoduje zawieszenie postępowań w spornej sprawie.

Święczkowski: Nie mogę

"W konsekwencji nie mogę przydzielić Panu Profesorowi spraw, ani stworzyć warunków, umożliwiających wypełnianie obowiązków sędziego, o które prosi mnie Pan w swoich pismach" - odpowiada jednemu z czekających Święczkowski, dodając, że nie może mu też wypłacić wynagrodzenia.

Prezes Trybunału pisze, że to może się zmienić po ewentualnym rozstrzygnięciu sporu kompetencyjnego. Wniosek w tej sprawie jednak dopiero wpłynął, a daty jego rozpatrzenia nie wyznaczono.

Opracowanie: