Grill to nie tylko kiełbasa i karkówka. Coraz częściej na ruszt trafiają owoce i jak przekonuje internetowy twórca kulinarny Foxx, to właśnie one mogą być największym hitem majówki. W rozmowie z dziennikarzem RMF FM Tomaszem Weryńskim zdradza sprawdzone triki, obala grillowe mity i podpowiada, jak uniknąć najczęstszych błędów.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Już na początku rozmowy Foxx zaskakuje. Zamiast klasycznych propozycji rzuca pomysł, który dla wielu może brzmieć jak kulinarna prowokacja: Stek z arbuza? Wiem, że to dziwnie brzmi, ale naprawdę warto spróbować. Jak tłumaczy: Wystarczy gruby kawałek arbuza zamarynować w stylu teriyaki i wrzucić na bardzo gorący grill na kilka minut z każdej strony. Efekt? Zaskakująca tekstura, przypominająca coś pomiędzy rybą a mięsem i intensywny, grillowy aromat.
Zdecydowanie bardziej oczywistym wyborem jest ananas, który świetnie sprawdza się zarówno w wersji słodkiej, jak i wytrawnej, np. w marynacie al pastor albo w sosie teriyaki. Dzięki naturalnej zawartości cukru szybko się karmelizuje i nabiera intensywnego aromatu.
Na ruszt warto wrzucić także brzoskwinie, które po krótkim grillowaniu stają się miękkie i lekko dymne w smaku, a także plantany - mniej znane w Polsce, ale świetnie pasujące do dań na ostro. Jak podkreśla Foxx, owoce mogą być nie tylko deserem, ale pełnoprawnym elementem grillowego menu, który przełamuje cięższe, mięsne smaki.
Choć owoce to ciekawostka, podstawą każdego grilla wciąż pozostaje dobrze przygotowane mięso. Foxx podkreśla jednak, że wcale nie trzeba skomplikowanych marynat. Jego sprawdzony przepis to absolutna klasyka: czosnek, oliwa i papryka, zarówno słodka, jak i wędzona. Kluczowe jest jedno: umiar. Zbyt duża ilość przypraw może się przypalić i nadać potrawie gorzki smak. To moja baza, na której jeszcze nigdy się nie zawiodłem - przyznaje Foxx.
Nie oznacza to jednak, że nie warto eksperymentować. W rozmowie pojawia się choćby inspiracja kuchnią meksykańską. Marynata al pastor, oparta na soku z ananasa, czosnku, cebuli i przyprawach, świetnie sprawdza się do karkówki i, jak zapewnia Foxx, robi ogromne wrażenie na gościach.
Jednym z najbardziej gorących tematów grillowych jest kiełbasa. Nacinać czy nie? Tu zdania są podzielone, ale Foxx nie ma wątpliwości. Jego zdaniem lepiej zrobić to świadomie, niż pozwolić, by kiełbasa pękła sama w niekontrolowany sposób.
Podkreśla też, że kluczem do sukcesu nie jest ogień, a cierpliwość. Kiełbasa powinna grillować się powoli, a dopiero na końcu można ją lekko przyrumienić. W Polsce najlepiej sprawdzają się klasyczne kiełbasy wieprzowe, które są dobrze dopracowane i mają odpowiednią zawartość tłuszczu.
Jeszcze więcej uwagi wymaga karkówka, którą Foxx nazywa "świętością polskiego grilla". W jej przypadku znaczenie ma wszystko: od jakości mięsa, przez grubość plastrów, po technikę grillowania. Szczególnie poleca metodę pośrednią: z żarem po jednej stronie i mięsem po drugiej, pod przykryciem. Dzięki temu grill działa trochę jak piekarnik i pozwala uzyskać soczyste, równomiernie przygotowane mięso bez ciągłego pilnowania.
Podobnej uważności wymaga boczek. Zbyt wysoka temperatura bardzo łatwo prowadzi do przypalenia, a to właśnie ono odpowiada za gorzki smak. Jak tłumaczy Foxx, tłuszcz daje pewien margines błędu, ale nie zwalnia z czujności. W grillowaniu liczy się kontrola ognia i czasu.
Przy szaszłykach twórca kulinarny stawia na prostotę. Zamiast tworzyć skomplikowane kompozycje, lepiej zadbać o to, by wszystkie składniki miały podobną wielkość i grillowały się równomiernie. Dobrym rozwiązaniem jest też glazura, czyli mieszanka sosu barbecue z musztardą lub ketchupem i miodem, którą smaruje się mięso w trakcie grillowania. Dzięki temu szaszłyki pozostają soczyste i nabierają głębokiego smaku.
Nieco więcej ostrożności wymaga kaszanka, która łatwo pęka i traci swoją strukturę. Foxx zdecydowanie odradza zawijanie jej w folię aluminiową, bo wtedy bardziej się paruje niż grilluje. Lepszym rozwiązaniem jest wolny ogień i, jeśli to możliwe, użycie żeliwnego rusztu lub patelni, która pozwala zachować kontrolę nad procesem.
Grill to jednak nie tylko mięso. Coraz większą rolę odgrywają warzywa, które odpowiednio przygotowane mogą być pełnoprawnym daniem, a nie tylko dodatkiem. Kluczowa zasada? Wysoka temperatura i krótki czas grillowania. Dzięki temu warzywa zachowują chrupkość i naturalny smak. Foxx poleca m.in. grillowane papryki, cebulę i pieczarki w stylu meksykańskim, a także coraz popularniejsze "smashed potatoes", czyli zgniecione wcześniej ziemniaki, które trafiają na ruszt z masłem czosnkowym.
Na koniec Foxx zwraca uwagę na coś, co często bywa pomijane: organizację. Jego zdaniem największym wrogiem udanego grilla jest pośpiech - gdy wszyscy są głodni, a grill dopiero się rozpala, łatwo o błędy. Najgorsze, co można zrobić, to improwizować na głodnego - podkreśla.
Dodaje też jeszcze jedną, dość kontrowersyjną radę: lepiej zrezygnować z aluminiowych tacek. Jego zdaniem bardziej szkodzą, niż pomagają, a prawdziwy smak grilla uzyskamy tylko wtedy, gdy jedzenie ma bezpośredni kontakt z rusztem.
Grillowanie to dziś znacznie więcej niż tradycja. To pole do eksperymentów, zabawy smakami i często... przełamywania kulinarnych schematów. Nawet jeśli oznacza to wrzucenie na ruszt arbuza czy brzoskwini.


