Organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej skontrolowały pod kątem salmonelli ponad 400 próbek mięsa wołowego oraz produktów z niego, przeznaczonych do jedzenia na surowo; żadna nie została zdyskwalifikowana - podał w poniedziałek Główny Inspektorat Sanitarny.

Organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej skontrolowały pod kątem salmonelli ponad 400 próbek mięsa wołowego oraz produktów z niego, przeznaczonych do jedzenia na surowo; żadna nie została zdyskwalifikowana - podał w poniedziałek Główny Inspektorat Sanitarny.
Zdjęcie ilustracyjne /pixabay.com /Pixabay

GIS poinformował, że akcję kontrolną przeprowadzono w związku z procederem nielegalnego uboju bydła w jednej z ubojni w województwie mazowieckim oraz obawami konsumentów o bezpieczeństwo mięsa wołowego i produktów z niego.

Akcja kontrolna polegała na pobraniu próbek na etapie obrotu handlowego i wykonaniu badań. Kontrola dotyczyła świeżego mięsa wołowego w opakowaniach jednostkowych (w kierunku oznaczania obecności bakterii Salmonella), a także produktów z mięsa wołowego przeznaczonych do spożycia na surowo, np. carpaccio i tatar (w kierunku obecności bakterii Salmonella i Listeria monocytogenes).

"Łącznie pobrano do analiz 405 próbek ww. produktów, żadna z próbek nie została zdyskwalifikowana" - podał Główny Inspektorat Sanitarny.

>>>SALMONELLA. JAK UNIKNĄĆ ZAKAŻENIA?<<<

GIS poinformował, że kontrole przeprowadzono od 1 do 8 lutego; zapowiedział, że będą kontynuowane. "Do końca marca br. pobrane i zbadane zostaną kolejne ponadplanowe próbki produktów z mięsa wołowego (dostępnych na etapie obrotu handlowego) " - poinformował GIS.