Michał Boni podpisał lojalkę, ale nie donosił na kolegów z podziemia. Tak wynika z zachowanych dokumentów SB. Potwierdził to w rozmowie z reporterem RMF FM, profesor Andrzej Friszke, historyk - autor książki o solidarnościowym podziemiu.

Michał Boni, kandydat na ministra pracy w rządzie Donalda Tuska, przyznał się do podpisania deklaracji współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa. Ujawnił, że był szantażowany przez specsłużby. Rozmawiałem z SB. Jest mi wstyd, żałuję i proszę o wybaczenie - powiedział Boni. Chciałbym, by Boni... czytaj więcej

Boni, kandydat na ministra pracy w rządzie Donalda Tuska wyznał dziś, że w 1985 roku podpisał deklarację współpracy.

Michał Boni, według tych materiałów, nie był informatorem służby bezpieczeństwa i nie pochodziły od niego żadne istotne informacje, które by mogły wykorzystane w pracy operacyjnej. Podpisał, ale nie donosił krótko mówiąc - wyjaśnia profesor Friszke. Po wyznaniu Michała Boniego - Donald Tusk zapewnił, że nadal chce z nim współpracować.