Ważąca 11 ton chińska rakieta o symbolu ZQ-3 R/B weszła dziś w atmosferę Ziemi. "Ostatnia znana trajektoria przelotu przebiegała nad Oceanem Atlantyckim, Europą, Azją i Oceanem Indyjskim" - poinformowało w komunikacie Centrum Operacyjne SSA POLSA. Wcześniej ostrzeżenie w tej sprawie wydało Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.
- Polska Agencja Kosmiczna wydała komunikat dotyczący chińskiej rakiety ZQ-3 R/B ważącej 11 ton, która weszła dziś w atmosferę Ziemi.
- Rakieta mogła nie ulec całkowitemu spaleniu w atmosferze.
- Chcesz być na bieżąco? Wejdź na rmf24.pl.
Szczątki chińskiej rakiety weszły w piątek w atmosferę ziemską - poinformował szef Centrum Operacyjnego SSA POLSA Mariusz Słonina. Jego zdaniem obiekt spadł na Oceanie Indyjskim.
Pytany, czy obiekt przeleciał nad Polską, ocenił, że jeśli tak, to trudno by było go zobaczyć. W tym czasie był dzień i niebo pokrywały chmury, a w dodatku przelot trwał kilkanaście sekund - tłumaczył.
Z porannego komunikatu Polskiej Agencji Kosmicznej wynikało, że chińska rakieta ZQ-3 R/B wejdzie dziś w atmosferę Ziemi między godz. 09:09 a 13:21. Tak zwany środek okna niepewności, czyli nominalny punkt wejścia w atmosferę, szacowany był na godz. 10:08 nad Chinami. Jak zastrzegała POLSA, godzina ta może się zmienić.
POLSA informowała rano, że możliwe są przeloty nad terytorium Polski: nad Bieszczadami, w pasie linii brzegowej Morza Bałtyckiego (od Szczecina po Hel) oraz Suwalszczyzną (od Mierzei Wiślanej po granicę z Białorusią w okolicach Dąbrowy Białostockiej).
Z kolejnego komunikatu wynikało, że rakieta może jeszcze przelecieć nad Suwalszczyzną, ok. godz. 12:55.
"Ze względu na szacowaną masę (11 000 kg) oraz nieznaną strukturę obiektu ZQ-3 R/B zwracamy uwagę, że może on nie ulec całkowitemu spaleniu w atmosferze Ziemi. Szczątki obiektu mogą dotrzeć do powierzchni Ziemi wzdłuż ostatniej trajektorii" - czytamy w komunikacie POLSY.
Jak zapewniono w porannym komunikacie, Centrum Operacyjne SSA POLSA monitoruje sytuację. Wykorzystuje nie tylko dostępne dane o trajektorii obiektu, ale również obserwacje optyczne wykonywane przy pomocy teleskopów sieci POLON.
O sytuacji - jak zapewnia POLSA - informowane są na bieżąco krajowe służby i instytucje. We wpisie na platformie X POLSA podała, że współpracuje z Polską Agencją Żeglugi Powietrznej. "Sytuacja jest stale monitorowana i na tej podstawie podejmujemy decyzje operacyjne. Ruch samolotów jest w pełni bezpieczny" - napisano.
Już wczoraj Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ostrzegało, że może dojść do deorbitacji chińskiej rakiety.
"Na obecnym etapie nie ma wskazań do podejmowania jakichkolwiek działań przez obywateli" - poinformowano w komunikacie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa (RCB).
To jest ogromna prędkość rzędu 28 tys. km/h. Przy takich prędkościach, jeżeli wpadamy w ziemską atmosferę, to mamy opór. Opór powoduje rozgrzewanie się, a to są elementy metalowe, więc bardzo łatwo ulegają po prostu stopieniu i wyparowaniu. Ale ten element, pozostałość po chińskiej rakiecie, waży jedenaście ton, ma kilkanaście metrów. To jest taki duży autobus. Dlatego przewidujemy, że on najprawdopodobniej nie spłonie całkowicie - tak o chińskiej rakiecie mówił w Radiu RMF24 Jerzy Rafalski astronom z Centrum Popularyzacji Kosmosu w Planetarium w Toruniu.


