Sejmowa komisja do spraw służb specjalnych zarekomendowała ministrowi obrony, by ten ograniczył do niezbędnego minimum działania służby kontrwywiadu. Powodem ma być brak kontroli nad dokumentami o fundamentalnym znaczeniu dla służb wywiadowczych.

Najtajniejsze materiały kontrwywiadu wojskowego nielegalnie kopiowano i wynoszono tuż przed wyborami, kiedy PiS nie było pewne, czy utrzyma władzę. Nowy szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego powiadomił prokuraturę - informuje "Gazeta Wyborcza". Zawiadomienie złożył 29 stycznia szef SKW... czytaj więcej

Komisja doszła do tak radykalnego wniosku po wysłuchaniu informacji pułkownika Grzegorza Reszki, szefa SKW na temat działań jego poprzednika Antoniego Macierewicza.

Reszka opowiedział komisji o zniknięciu pewnych dokumentów i o wyniesieniu nielegalnych kopii, złożył także doniesienie do prokuratury.

W najbliższym czasie będzie takich doniesień więcej - twierdzi szef komisji Janusz Zemke. Minister obrony narodowej Bogdan Klich nie spieszy się z decyzjami: Będą one uzależnione od tego, jaki będzie stosunek prokuratury do przyjętego zgłoszenia o popełnieniu przestępstwa.

Antoni Macierewicz odpiera wszelkie zarzuty i kontratakuje: Mamy do czynienia z nielegalnymi podsłuchami oraz nielegalną inwigilacją. Jego zdaniem nieprawidłowości w kontrwywiadzie zaczęły się po jego odejściu.