Wiele próbek i na razie żadnego niepokojącego wyniku – badania w Państwowym Instytucie Weterynaryjnym w Puławach nie wykazały na razie obecności ptasiej grypy w Polsce. Jednak w Zachodniopomorskiem obowiązuje stan podwyższonej gotowości.

Laboratorium w Puławach pracuje nieprzerwanie – codziennie do badania przekazywanych jest nawet kilkadziesiąt próbek martwych ptaków, najczęściej gatunków wodnych. Tylko w piątek było ich aż 80. Wstępne wyniki znane są zwykle po 12 godzinach od badania. Na przeprowadzenie testów, które ponad wszelką wątpliwość potwierdzą obecność wirusa, potrzeba czterech dni.

Groźnego także dla ludzi wirusa ptasiej grypy H5N1 wykryto u kaczki znalezionej w Uberlingen nad Jeziorem Bodeńskim w Badenii-Wirtembergii. To pierwszy przypadek choroby na południu Niemiec. czytaj więcej

W Zachodniopomorskiem wciąż obowiązuje stan podwyższonej gotowości. Wojewódzki Sztab Kryzysowy zapewnia, że wszystkie służby są gotowe. Okazuje się jednak, że nie ma konkretnych informacji o przygotowaniach w poszczególnych gminach. Strategię ewentualnej walki z wirusem samorządy obmyślają same.

Jak zapewniał dziś w Sejmie wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Paweł Soloch, Polska jest przygotowana do walki z ptasią grypą. Na walkę z wirusem zagwarantowano 166 milionów złotych. czytaj więcej

Spośród konkretnych informacji powtarzana jest ta o zaszczepieniu 12 tysięcy pracowników służb. Nie wiadomo jednak, czy wszyscy dostaną odzież ochronną. W większości powiatów i gmin wystarczy jej zaledwie na kilka dni. Szczegółowe informacje na temat stanu przygotowań w terenie mają być gromadzone dopiero, gdy pojawi się realne zagrożenie – tłumaczy dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego Piotr Gabinowski. Pojawiają się jednak głosy, że takie zagrożenie już jest.