Reżyser filmowy i teatralny Andrzej Wajda został honorowym obywatelem Gdańska. Tytuł przyznała mu rada miasta. W głosowaniu nie wzięli udziału radni PiS uznając, że nadanie tytułu to „spłata długu politycznego przez Platformę Obywatelską na rzecz reżysera”.

Andrzej Wajda /Tomasz Gzell /PAP

Z inicjatywą nadania tytułu Wajdzie wystąpili prezydent Gdańska Paweł Adamowicz oraz klub radnych PO liczący sobie 22 osoby w 34-osobowej radzie - pozostali radni to przedstawiciele PiS.

Za nadaniem reżyserowi honorowego obywatelstwa opowiedzieli się wszyscy radni PO. Z 12 radnych PiS, 10 wstrzymało się od głosowania, jeden zagłosował przeciwko, a jeden był nieobecny.

Dla Gdańska Andrzej Wajda był, jest i będzie kimś niezwykle bliskim poprzez swoją twórczość, bowiem to Gdańsk wielokrotnie w jego filmach zagrał. To Gdańsk, jego historia, wydarzenia, które tutaj miały miejsce, zwłaszcza w grudniu 1970 roku i sierpniu 1980 roku, zostały językiem artystycznym, językiem filmu opowiedziane powszechnie - mówił przedstawiając radnym uchwałę Adamowicz.

Przyznał, że pomysł nadania Wajdzie honorowego obywatelstwa Gdańska pojawił się z opóźnieniem. Czas najwyższy, aby miasto Gdańsk - miasto wolności i solidarności, Andrzejowi Wajdzie, poprzez ten tytuł, podziękowało za jego twórczość, za to, że tak niezwykle ujmująco opowiedział o najnowszej historii naszego miasta, które zagrało w jego filmach i odegrało ogromną rolę w najnowszej historii Polski, Europy i świata - mówił Adamowicz.

Szef klubu PiS w gdańskiej radzie miasta Grzegorz Strzelczyk przyznał rację, że Andrzej Wajda jest wielkim reżyserem, choć "wielu historyków nie podziela entuzjastycznych opinii" dotyczących jego twórczości. Strzelczyk przypomniał też, że Wajda już wiele lat temu został honorowym obywatelem wielu polskich miast, w tym (między 1998 a 2003 rokiem) związanych z polskim filmem i Wajdą, Łodzi, Gdyni czy Wrocławia.

Strzelczyk pytał w swoim oświadczeniu, dlaczego wcześniej gdańscy radni nie zaproponowali nadania mu tytułu honorowego obywatela. Przypomniał, że w ostatnim czasie Wajda "uczestniczył we wszystkich możliwych komitetach poparcia czy to Bronisława Komorowskiego czy Platformy Obywatelskiej". Dodał, że gdyby gdańska rada miasta przyznała reżyserowi tytuł np. w 2014 roku, "inicjatywa ta traktowana by była jako akt apolityczny, doceniający tylko i wyłącznie twórczość Andrzeja Wajdy". Teraz to jest spłata długu politycznego przez Platformę Obywatelską na rzecz reżysera - powiedział Strzelczyk dziennikarzom.

Wyjaśnił, że angażując się politycznie Wajda dokonał pewnego wyboru i w związku z tym musi liczyć się także z "pewną oceną jego postępowania na tym forum". Korzystając z tego (...), że Gdańsk jest miastem wolności, chcemy skorzystać z tej wolności i nie poprzeć pana Andrzeja Wajdy (...) w kwestii przyznania mu honorowego obywatelstwa miasta Gdańska - mówił Strzelczyk.

Uroczystość wręczenia tytułu Wajdzie zaplanowano na 12 marca - kilka dni po 90. urodzinach reżysera. Taka data została z nim ustalona - powiedział rzecznik prasowy prezydenta Gdańska Antoni Pawlak.

(az)