​Liczba odbiorców pozostających bez prądu po wichurach, które przeszły nad Polską, spadła do 38 tysięcy - poinformowało w niedzielę rano Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.

​Liczba odbiorców pozostających bez prądu po wichurach, które przeszły nad Polską, spadła do 38 tysięcy - poinformowało w niedzielę rano Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.
Prace porządkowe po wichurach /Marcin Bielecki /PAP

Według informacji z godziny 7:00, najwięcej mieszkańców pozbawionych dostępu do elektryczności pozostaje w woj. województwie lubuskim (21 tys.), łódzkim (9,4 tys.) oraz wielkopolskim (4,4 tys.).

Po nawałnicach w nocy z czwartku na piątek najtrudniejsza sytuacja występowała w województwie lubuskim, w województwie zachodniopomorskim w okolicach Szczecina, Stargardu i Goleniowa. 

W Wielkopolsce awarie wystąpiły głównie na południu regionu, w okolicach Leszna, a także Opalenicy i Wrześni.

W wyniku wichur zginęły dwie osoby, a 45 zostało rannych.

(ph)