235 posłów zagłosowało przeciwko wyrażeniu wotum nieufności dla szefa resortu rolnictwa Stefana Krajewskiego. Wniosek Prawa i Sprawiedliwości został odrzucony. "Minister Krajewski dobrze służy Rzeczpospolitej i będzie dalej ministrem, czy wam się to podoba, czy nie" - mówił w Sejmie premier Donald Tusk i kilkukrotnie zwrócił się do opozycji, pytając: "Dotarło, posłowie PiS?".

  • Sejm odrzucił wniosek o wotum nieufności dla Stefana Krajewskiego.
  • "Za" wnioskiem głosowało 201 posłów, "przeciw" było 235. Nikt nie wstrzymał się od głosu. 
  • Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl

Zarzuty PiS sformułowane wobec ministra dotyczyły m.in. dopuszczenia do podpisania umowy UE-Mercosur i zgody na niekorzystną dla Polski - według nich - umowę UE-Ukraina. Ministra bronili posłowie koalicji rządzącej z premierem Donaldem Tuskiem na czele. Przekonywali, że wniosek miał charakter polityczny, a Krajewski odbudowuje w rolnictwie to, co zniszczył PiS.

Argumetnując wniosek o odwłoanie Krajewskiego poseł PiS Krzysztof Ciecióra zarzucał ministrowi, poza dopuszczeniem do podpisania umów z Mercosur i Ukrainą, bierność wobec kryzysu w rolnictwie, upartyjnienie instytucji, złamanie obietnic i doprowadzenie do braku opłacalności produkcji rolnej. Jak dodał, Krajewski obiecywał zaskarżenie do TSUE umowy z Mercosur i przypomniał, że ma na to jeszcze 11 dni.

Zarzuty bierności wobec złej sytuacji rolników oraz niezablokowania Mercosur i niezaskarżenia tej umowy do TSUE powtórzyli w debacie posłowie PiS i Konfederacji.

Reakcja Krajewskiego

Krajewski ocenił, że wniosek o jego odwołanie nie zawiera ani jednego twardego faktu i jest aktem zemsty politycznej, za to, że po jego wejściu do ministerstwa "skończyły się układy, zaczęły się audyty i zostały złożone zawiadomienia do prokuratury".

Umowę z Mercosur nazwał "nieślubnym dzieckiem Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego", a posłów PiS określił mianem "fałszywych obrońców" rolników.

"Dotarło, posłowie PiS?"

W swoim wystąpieniu szef rządu zauważył, że w debacie nie uczestniczyli prezes PiS Jarosław Kaczyński i były premier Mateusz Morawiecki, dodając, że nie dziwi go to. Tusk przypomniał wypowiedzi przedstawicieli rządu Zjednoczonej Prawicy i byłego komisarza UE ds. rolnictwa Janusza Wojciechowskiego pochlebne wobec umowy UE-Mercosur.

Jak stwierdził, polityka rolna PiS jest porównywalna tylko z powodzią. Nie wiem, co gorsze dla polskiego rolnictwa: wasze rządy czy powódź - powiedział Tusk. Podkreślił, że to PiS jest odpowiedzialny za umowę UE-Mercosur, Zielony Ład i napływ ukraińskiego zboża. Stwierdził też, że jego rząd w pierwszej kolejności musi po swoich poprzednikach sprzątać, a dopiero później realizować polskie interesy, w tym przypadku polskiego rolnictwa.

Podczas swojej wypowiedzi premier kilkukrotnie powtarzał, zwracając się do opozycji: "Dotarło, posłowie PiS?"

Szef rządu zaznaczył też, że w ramach Wspólnej Polityki Rolnej przewidziano rekordowy budżet dla Polski. Ocenił, że PiS robi wszystko, aby zablokować pieniądze dla Polski, zawsze wtedy, kiedy nie może ich ukraść. 

Minister Stefan Krajewski to przyzwoity, silny człowiek. To bardzo dobry minister rolnictwa. Minister Krajewski dobrze służy Rzeczpospolitej i będzie dalej ministrem, czy wam się to podoba, czy nie - oświadczył Tusk.

Premier już po głosowaniu powiedział dziennikarzom, że "PiS chciał odwołania ministra rolnictwa za swoje własne błędy i grzechy". Dodał, że zarówno Jarosław Kaczyński, jak i Mateusz Morawiecki "w stu procentach odpowiadają za Mercosur i Zielony Ład".

Kosiniak-Kamysz mówił o "kpinie z rolników"

Przed debatą sejmową w tej sprawie prezes PSL-u stwierdził, że wniosek PiS o odwołanie Stefana Krajewskiego (PSL) z funkcji ministra rolnictwa jest "kpiną z rolników" i "elementem obłudnej gry politycznej".

Stefan Krajewski jest bardzo dobrym ministrem rolnictwa, który po pierwsze rozmawia z rolnikami, konsultuje, wprowadza nowe elementy - ocenił Kosiniak-Kamysz.

W środę sejmowa komisja rolnictwa negatywnie zaopiniowała wniosek o wotum nieufności wobec Krajewskiego.

Wniosek o wyrażenie wotum nieufności może być zgłoszony przez co najmniej 69 posłów. Sejm wyraża ministrowi wotum nieufności większością głosów ustawowej liczby posłów.