"500 Plus powinny dostać rodziny z pierwszym dzieckiem, to one mówią, że najtrudniej się zdecydować na pierwsze dziecko. Środki z 500 Plus powinny trafiać do najbardziej potrzebujących" - mówi Poranny gość RMF FM Joanna Schmidt z partii Teraz!

"Są darowizny i składki członkowskie" - tak gość Roberta Mazurka odpowiada na pytanie, z czego utrzymywać się będzie nowe ugrupowanie. Jak twierdzi, będąc w Nowoczesnej spłacaliśmy kredyt. Katarzyna Lubnauer mówi, że to jest kredyt Ryszarda Petru. Ona przejęła partię z pasywami i aktywami - podkreśla Joanna Schmidt.

Pytana o ostatnią konwencję programową odpowiada: dla nas ważne jest to, że nasze postulaty  programowe - mówiąc po politycznemu -przebiły się. Był przekaz w wieczornych, głównych Wiadomościach. Dla nas najważniejsze jest, ze przyszli nasi sympatycy. Nastawiliśmy się przede wszystkim na nowoczesne media. W internecie oglądało nas 100 tysięcy osób - tłumaczy.

Program 500 Plus zmodyfikujemy tak, żeby pieniądze dostawały już osoby z pierwszym dzieckiem - mówiła w internetowej części Joanna Schmidt z partii Teraz!. Tym osobom jest często dużo ciężej, niż bogatym rodzinom, które mają nawet trójkę dzieci, ale mają takie dochody, że nie powinny go pobierać - tłumaczy.

Czy bezrobotni dostaną 500 Plus? - dopytywał Robert Mazurek. Dla bezrobotnych powinny być inne programy socjalne - zadeklarowała Joanna Schmidt i dodała, że powinny to być dużo większe środki, ale inaczej rozprowadzane. Jej zdaniem, chociażby ze środków zaoszczędzonych z 500 Plus.

POSŁUCHAJ ROZMOWY ROBERTA MAZURKA Z JOANNĄ SCHMIDT

Robert Mazurek, RMF FM: Dzień dobry, Joanna Schmidt - posłanka jest Państwa i moim gościem. Powiedziałem posłanka, bo mimo krótkiego partyjnego stażu, to już druga partia: teraz Teraz!

Joanna Schmidt: Dzień dobry, witam.

Mieliście Nowoczesną i jesteście teraz w trzech miejscach. To znaczy Nowoczesna jest w trzech miejscach. Nowoczesna jest w Nowoczesnej, Nowoczesna jest w Koalicji Obywatelskiej i Nowoczesna jest w Teraz!.

A ja jestem w Teraz!

Pani poseł, event chyba się średnio udał. Event, bo tam mówicie, jesteście nowocześni. Bo nikt nie transmitował tej waszej konferencji, konwencji założycielskiej. 

Ale czy to jest punkt odniesienia, czy event się udaje?

Teraz tak. 

To znaczy dla nas ważne jest to, że nasze postulaty programowe - mówiąc po politycznemu - przebiły się. Bo rzeczywiście wczoraj były cytowane z wystąpień postulaty programowe Ryszarda Petru i Joanny Scheuring-Wielgus. Był przekaz w wieczornych, głównych wiadomościach, natomiast najważniejsze jest, że przyszli sympatycy, mogliśmy się spotkać, porozmawiać z nimi.

Ale to nie było to samo, co trzy lata temu na Torwarze...
Ale przede wszystkim nastawiliśmy się na Nowoczesne media i ten zasięg wczoraj to było ponad 100 tys. osób, które nas obejrzało na różnych profilach. Na Facebooku i Twitterze.

Pani poseł, a czym się właściwie różnicie od Nowoczesnej? Partii, którą zakładaliście jakiś czas temu?

Tak, zakładaliśmy. Akurat wśród założycieli, wśród osób, które występowały na Torwarze był właśnie Ryszard Petru i Joanna Scheuring-Wielgus, Adam Kądziela i ja. 

No to czym się różnicie?

I te postulaty, my podkreślamy, że są nadal aktualne. Na scenie politycznej jest potrzebna partia liberalna, z wrażliwością społeczną i te postulaty dzisiaj głośno jeszcze raz wyartykułowaliśmy. 

Mam wrażenie, że przespałem weekend, bo w piątek była tutaj Katarzyna Lubnauer i mówiła dokładnie to samo. 

Ale co mogła mówić, dokładnie to samo, bo...

Jakby usiadła naprzeciwko pani, to byście sobie spijały słowa z ust. My też jesteśmy nowocześni, liberalni, światopoglądowo, gospodarczo...

Panie redaktorze, tylko program nie jest po to, żeby go nam napisać, żeby mieć książeczkę, żeby prezentować program. Program jest po to, żeby go realizować, gdy się rządzi. A gdy jest się w opozycji, żeby zgodnie z tym programem głosować albo składać ustawy zgodnie z programem. 

To wy jakoś dotychczas nie poskładaliście tych ustaw zbyt wiele. 

Ja przypomnę...

Zresztą jako koło nie macie nawet prawa inicjatywy ustawodawczej. Nie chcę pani martwić...

Zawsze można zgłosić ustawę, gdzie 15 posłów poprze taką ustawę...

Musicie poprosić posłów z innych klubów i kół.


I takie sytuacje się zdarzają, bo niedawno, w zeszłym tygodniu podpisywałam ustawy chociażby dla innego ugrupowania. Ale chcę tylko powiedzieć, że... 

Ale przepraszam, to a propos ratowania innych ugrupowań...

Ale chodzi tylko o wiarygodność programową, panie redaktorze. To bardzo ważne jest, aby podkreślić. I np. kiedy ja jeszcze w pierwszym roku Nowoczesnej prowadziłam grupę legislacyjną i chciałam złożyć ustawę o likwidacji przywilejów emerytalnych, to byłam zablokowana, by złożyć taką ustawę. 

Kto panią blokował?

Kolejna sprawa. W momencie, gdy złożyłam...

Ale kto panią blokował? Proszę powiedzieć: kto blokował ustawę emerytalną w Nowoczesnej? Z imienia i nazwiska - kto?

W klubie zawsze były głosowania. Czyli część posłów musiała zagłosować tak, aby nie zagłosować.

Kamila Gasiuk-Pihowicz, Katarzyna Lubnauer blokowały panią?

W przypadku akurat przywilejów emerytalnych - nie pamiętam z imienia, kto to był. Ale w przypadku np. ustawy o świadomym rodzicielstwo - to ustawa, którą ja napisałam, którą lipiec, sierpień, przed ustawą, zanim Barbara Nowacka jeszcze złożyła swoją ustawę... Bo ona została napisana, ja ją chciałam złożyć... I to akurat Katarzyna Lubnauer powiedziała, że absolutnie nie i dopiero jak był problem z głosowaniem, kiedy ustawa Barbary Nowackiej - liberalizująca ustawę aborcyjną - została odrzucona też głosami posłów Nowoczesnej...

Tak, właśnie.

Powstała panika, jak tutaj ratować wizerunek i wtedy nagle klub przypomniał sobie o ustawie, która była przygotowywana i wtedy złożyliśmy ustawę liberalizująca ustawę.

Dobrze, pani poseł...

To jest wiarygodność programowa.

Mogę?

Oczywiście.

Pani wspominała o ratowaniu innych ugrupowań - to może byście poratowali Nowoczesną, w końcu partię którą zakładaliście... i założyli na przykład federacyjny klub. Klub federacyjny Teraz! - Nowoczesna. To nawet dobrze brzmi. Albo Nowoczesna - Teraz!. 


Nie ma takich, takiego tematu, nic nie wiem.

Jest temat, bo sam go właśnie rzucam.

Tak, to rzeczywiście to jest bardzo ciekawa wrzutka i ja wiem, że jest temat federacji Nowoczesnej z PSL- em. Coś, co jest totalnie egzotyczne.

No dobrze, ale dlaczego wy nie chcecie pomóc? Łączy was program. Rozumiem, że po prostu się nie lubicie już i dlatego, że się nie lubicie, to nie będziecie razem w jednej partii, ani w koalicji. 

Ale dzisiaj jest ten moment, aby właśnie zbudować tożsamość i wiarygodność programową, a nie pomagać sobie, ale przyzna pan, to...

Zakładacie nową partię, prawda? I chcecie iść sami do wyborów. Proszę mi powiedzieć, skąd będziecie mieli na to pieniądze? Bo poprzedni romans z partią skończył się dla was tym, że zostawiliście Nowoczesną z długami. To teraz zostawicie Teraz! z długami?

Przede wszystkim Nowoczesna, to można sprawdzić na stronach PKW, w kampanii wyborczej i potem przez 2 lata uzyskała łącznie około 13 milionów złotych. Czyli te pieniądze zbieraliśmy od naszych sympatyków. Rok temu...

Na co wyście to wszystko wydali? Rany boskie...

Rok temu, panie redaktorze... Platforma Obywatelska ma rocznie 15 milionów złotych, Prawo i Sprawiedliwość 18 milionów złotych. To nasi słuchacze muszą wiedzieć- 72 miliony złotych przez kadencję.

Wy też mielibyście pieniądze, gdyby nie to, że "nowocześni" ekonomiści nie potrafią sprawozdania finansowego napisać.

Tak i to była bardzo poważna pomyłka, która dużo kosztowała rzeczywiście Nowoczesną. Brak tych środków, bo Nowoczesna miała mieć 6 milionów rocznie. 

To proszę powiedzieć, skąd będziecie mieć pieniądze na partię Teraz! ? 

Panie redaktorze, rok temu, jak Ryszard Petru przestał być przewodniczącym partii, kredyt był spłacany. Utrzymywaliśmy się...

Skąd będziecie mieć pieniądze na partię Teraz! ?

Tak, jak dotychczas. Po prostu są darowizny, są składki, są składki członkowskie, darowizny...

Ale jak zaciągniecie kredyty, to nie spłacicie tylko założycie nową partię i tamta zostanie z długami, na które my jako podatnicy będziemy musieli się zrzucać?


Panie redaktorze, na pewno pan zna kogoś albo sam może pan miał kredyt. Kredyt się bierze.

Mam, ale ja go spłacam. Ja nie żądam, żeby moje kredyty spłacali ludzie, a wy tak...

Ale panie redaktorze, będąc w Nowoczesnej my też spłacaliśmy. Katarzyna Lubnauer z Kamilą Gasiuk-Pihowicz przejęły można powiedzieć w cudzysłowie firmę.  Jak się firmę przejmuje, to się przejmuje z aktywami, każdy przedsiębiorca to wie. One udają, że przejęły tylko należności i aktywa. A pasywa? Co z pasywami ? Każdy wie, że kredyt jak się podejmuje w 2015 roku, to są raty i trzeba ten kredyt spłacać. Ja bym chciała, żeby ten temat był zamknięty, bo on jest śmieszny dla mnie. Dla mnie infantylne jest to co mówi Katarzyna Lubnauer - kredyt Ryszarda Petru - lub poprzedniego zarządu. Nowy zarząd przejmuje firmę z pełną odpowiedzialnością.

Zostawmy już te kredyty. W końcu wyście zostawili, więc i my je w tej rozmowie zostawmy. Czy pójdziecie w jednym bloku proeuropejskim do wyborów europejskich? Mówię o bloku proeuropejskim, bo koalicja zaprasza wszystkich.

Na pewno sytuacja się zmieniła, bo w środę czy w czwartek, nie pamiętam jaki to był wielki dzień dla Koalicji Obywatelskiej. Koalicja Obywatelska de facto przestała istnieć. Nie jest potrzebna Koalicja Obywatelska partii jednej ze sobą.

Czyli nie ma już Koalicji Obywatelskiej?

Z mojego punktu widzenia już nie ma. Zostało zaprzepaszczone to zaufanie i ta nadzieja o której tak dużo mówiły obie partie, PO i Nowoczesna. Grzegorz Schetyna po prostu za mocno przytulił Katarzynę Lubnauer i kości popękały.  

Biedna Katarzyna Lubnauer z pogruchotanymi jak to pani mówi kośćmi.  Rozumiem tę troskę. Ale pójdziecie w takim razie razem z Grzegorzem Schetyną i z tym to co pozostało po Nowoczesnej? Bo Katarzyna Lubnauer wyglądała na całkiem żwawą.

Na pewno inna formuła Koalicji Obywatelskiej mogłaby powstać. Bardzo szeroki blok, ale wtedy z lewicą

Bardzo szeroki. Z Robertem Biedroniem?

Z Robertem Biedroniem, z lewicą, z PSL. Wiem, że liderzy tych partii póki co, nie pałają entuzjazmem do tego pomysłu, ale szeroki blok prodemokratyczny, ze wspólnym mianownikiem, silna Polska w Unii Europejskiej i praworządność jak najbardziej jest możliwa.  

Oprac.